Metamorfoza Igi Świątek! Miazga w pierwszym secie
Iga Świątek bardzo pewnie awansowała do trzeciej rundy Wimbledonu. Polka pokonała Karolinę Pliskovą 6:1, 6:3.
Świątek w pierwszej rundzie bardzo męczyła się z Taylor Townsend, którą pokonała w trzech setach. Przeciwko Pliskovej zagrała o kilka klas lepiej.
Pierwszy set był popisem Świątek. Polka był skoncentrowana, nie popełniała błędów i wykorzystywała wszystkie niedoskonałości w grze rywali. Efekt był znakomity: dwa przełamania, gemy wygrywane bez straty wymiany i prowadzenie 4:0.
Pliskova ocknęła się tylko na chwilę. W piątym gemie przełamała Świątek po tym, jak ta popełniła podwójny błąd serwisowy. Czeszka poprawiła grę na moment, ale nie miało to żadnego znaczenia w kontekście całego seta. Świątek natychmiast przełamała ją jeszcze raz, a w siódmym gemie zamknęła seta. 6:1!
Świątek już w pierwszym gemie drugiej partii miała break-pointa, ale tym razem nie wykorzystała okazji ma przejęcie inicjatywy. Pliskova była skuteczniejsza - zdobyła przełamanie przy pierwszej okazji i wyszła na 2:0.
Polka szybko opanowała sytuację. Stratę przełamania odrobiła w trzecim gemie. W następnym, przy swoim podaniu, doprowadziła do stanu 2:2. Set zaczął się od początku.
Piąty gem był zacięty - tenisistki rywalizowały na przewagi. Zwycięsko z tej batalii wyszła Świątek, a przełamanie na 3:2 otworzyło jej drogę do wygrania w całym meczu.
Pliskova się nie poddawała. W siódmym gemie obroniła się przed kolejnym przełamaniem. Jednocześnie robiła za mało, by postraszyć Świątek przy jej podaniu.
Mecz zakończył się w dziewiątym gemie. Świątek zaczęła go od dwóch wygranych wymian, a zniechęcona Czeszka w końcu odpuściła. Przegrała do zera. 6:3 dla Świątek! Cieszy nie tylko jej awans, ale znacznie lepsza gra niż w pierwszej rundzie tegorocznego turnieju. Do dobry prognostyk przed kolejnymi spotkaniami.