Nie podały sobie ręki. Wymowne obrazki na Roland Garros
Marta Kostiuk nie zamierzała dziękować oponentce z Rosji po zakończeniu rywalizacji w Roland Garros. Ukrainka uścisnęła dłoń sędziemu Kaderowi Nouniemu, a następnie szybko zeszła z kortu.
Mirra Andriejewa awansowała do finału Roland Garros. W czwartkowym pojedynku pokonała Martę Kostiuk 6:1, 6:3. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Po zakończeniu spotkania zabrakło tradycyjnego podziękowania przy siatce. Jako pierwsza przy sędzim stanęła Ukrainka, która podała rękę, następnie odwróciła się i po chwili zeszła do szatni.
Również Andriejewa nie wykazała żadnego zainteresowania rozmową z rywalką. Zwróciła się tylko do Kadera Nouniego, a następnie udzieliła pomeczowego wywiadu.
Postawie Kostiuk trudno się jakkolwiek dziwić. Zawodniczka z Ukrainy nie miała żadnego interesu w okazywaniu sympatii rosyjskiej tenisistce. Wojna na wschodzie Polski, wywołana przez atak wojsk Władimira Putina, wciąż trwa.
Rosjanie, w przeciwieństwie do rozgrywek FIFA i UEFA, nie zostali wykluczeni ze zmagań tenisa. Jedyna różnica jest taka, że nie występują pod własną flagą.