Niebywałe, gdzie może zagrać Chwalińska. Kapitalne wieści
Trwa piękny sen Mai Chwalińskiej. Nie można już wykluczyć, że reprezentantka Polski wystąpi w tegorocznym WTA Finals. To scenariusz coraz bardziej prawdopodobny.
Maja Chwalińska awansowała do finału Roland Garros. W najbliższą sobotę powalczy o tytuł z Mirrą Andriejewą. Dla obu zawodniczek to największe osiągnięcie w karierze.
Dzięki swojej wspaniałej grze we Francji Polka awansowała już na czternastą pozycję w rankingu Race WTA. Jest naprawdę blisko, aby uzyskać prawo do występu w tegorocznym WTA Finals.
W turnieju zagra osiem najlepszych zawodniczek z rankingu Race. Należy jednak pamiętać, że ósma tenisistka może zostać zastąpiona przez mistrzynię wielkoszlemową, o ile ta nie będzie w TOP8 Race, a jednocześnie nie wypadnie poza TOP20.
Warunek dla Chwalińskiej wydaje się prosty - pokonanie Andriejewy otworzy drogę do WTA Finals. Na ten moment w najlepszej ósemce mieszczą się kolejno Aryna Sabalenka, Jelena Rybakina, wspomniana już Andriejewa, Elina Switolina, Jessica Pegula, Coco Gauff, Marta Kostiuk oraz Karolina Muchova.
Iga Świątek zajmuje dopiero jedenastą lokatę. Jeśli Chwalińska wygra sobotni finał, wskoczy przed Raszyniankę. Wyżej są też Sorana Cirstea oraz Victoria Mboko.
Tegoroczne WTA Finals potrwa od 7 do 14 listopada. Areną zmagań znów będą korty w saudyjskim Rijadzie. Zwyciężczyni zainkasuje ponad 3,5 mln dolarów.