Niespodziewane emocje w meczu Świątek. A już było dobrze!
Iga Świątek awansowała do 1/8 finału zmagań w Dosze. Polka uporała się z Janice Tjen, ale drugi set nie był udany dla Raszynianki.
Iga Świątek wróciła do rywalizacji po Australian Open. Kolejnym turniejem w jej kalendarzu są zmagania WTA w Dosze. Pierwszą rywalką byłej liderki rankingu okazała się Janice Tjen.
Indonezyjka sprawiła sporą niespodziankę na etapie I rundy. W dwóch setach pokonała Beatriz Haddad Maię. W rywalizacji z Polką została jednak zdominowana, a przynajmniej na początku.
Świątek trzykrotnie przełamała rywalkę, dzięki czemu gładko triumfowała 6:0. Nasza reprezentantka lepiej punktowała przede wszystkim po drugim podaniu, które w wykonaniu Tjen było po prostu słabe. 23-latka wygrała tylko jedną taką piłkę.
W drugiej partii doszło jednak do nieoczekiwanego przełamania. Świątek wyraźnie spuściła z tonu, była rozkojarzona, a Indonezyjka to wykorzystywała. Polka nie obroniła pierwszego podania, ale na szczęście ekspresowo doprowadziła do przełamania powrotnego.
W kolejnych gemach zawodniczki szły cios za cios. Przy stanie 4:3 Świątek wykorzystała drugą z okazji i przełamała Tjen. W kolejnym zaś zamknęła mecz, dzięki czemu zwyciężyła 6:3.
Triumf 6:0, 6:3 oznacza promocję do 1/8 finału. Tam 24-latka spotka się z Darią Kasatkiną. Pojedynek zaplanowano na 11 lutego.