Nowa mistrzyni Wimbledonu! Epickie zwroty akcji w finale
Mamy nową mistrzynię Wimbledonu! W finale z udziałem dwóch Czeszek Linda Noskova wygrała z Karoliną Muchovą 6:2, 5:7, 6:3.
Mogłoby wydawać się, że Czeszki znają się jak łyse konie. Choć pochodzą z tego samego regionu i wielokrotnie miały okazję wspólnie trenować, grały jednak ze sobą tylko raz. W ubiegłorocznej edycji US Open Muchova wygrała z Noskovą 6:7(5), 6:4, 6:2.
W sobotę obie tenisistki spotkały się na korcie centralnym Wimbledonu. Bardzo dużo wskazywało na wyrównane spotkanie. Mecz zaczął się jednak odmiennie od przewidywań sympatyków tenisa.
W początkowych fragmentach finału obie tenisistki utrzymywały podanie. Ten stan rzeczy nie potrwał długo. W czwartym gemie Noskova przełamała Muchovą. Wystarczyły jej do tego dwa break pointy.
W ósmym gemie scenariusz był podobny. Tym razem Noskova potrzebowała jednak pięciu break pointów. Muchova uwijała się jak w ukropie. Koniec końców jednak skapitulowała. Było 6:2.
Druga partia ułożyła się inaczej. Już na początku doszło do zwrotu akcji. W trzecim gemie Muchova miała trzy break pointy. Koniec końców Noskovej udało się wydostać z tarapatów.
W szóstym gemie Noskova była już bezlitosna. Za pierwszym break pointem przełamała Muchovą, dzięki czemu wyszła na prowadzenie 4:2. Niedługo później utrzymała serwis.
W ósmym gemie musiała ponownie przełamać Muchovą, żeby sięgnąć po wygraną. Miała trzy break pointy, jednak nie wykorzystała żadnego. Po chwili mogła zamknąć finałowe spotkanie przy własnym podaniu.
Tak się nie stało. Choć miała czwartą piłkę meczową, Muchova odłamała się jej za siódmym break pointem. Co więcej, w 10. gemie Noskova nie wykorzystała piątej piłki meczowej, za to w 11. gemie została jeszcze raz odłamana. Chwilę później Muchova ponownie utrzymała podanie. Było 5:7.
Trzeci set stanowił pełną dominację Noskovej. W pierwszym gemie obroniła trzy break pointy. W drugim gemie przełamała Muchovą i wyszła na prowadzenie 3:0.
W kolejnych minutach obie tenisistki utrzymywały podanie. W trzecim gemie Noskova obroniła kolejny break point. Nie zamierzała odpuszczać.
Koniec końców w dziewiątym gemie Noskova wykorzystała szóstą piłkę meczową. Podmęczona Muchova nie dała rady odpowiedzieć. 6:3 i największy sukces w karierze.