Obrończyni tytułu odpadła z Australian Open! Świetne wieści dla Świątek

Madison Keys nie obroni wywalczonego w 2025 roku tytułu mistrzyni Australian Open. W poniedziałek amerykańska tenisistka przegrała w 1/8 finału ze swoją rodaczką, Jessicą Pegulą 0:2 (3:6, 4:6).
W ubiegłym roku Madison Keys sprawiła sporą niespodziankę i zgarnęła zwycięstwo w turnieju Australian Open. W finale pokonała Arynę Sabalenkę. Rundę wcześniej wyeliminowała natomiast Igę Świątek.
Bieżąca edycja zmagań na kortach w Melbourne również układała się wyśmienicie dla 30-latki. Po drodze ogrywała Ołeksandrę Oliynykovą (2:0), Ashlyn Krueger (2:0) oraz Karolinę Pliskovą (2:0). W poniedziałek czekało na nią największe wyzwanie, bo grała z Jessicą Pegulą.
Początek należał do szóstej rakiety świata, która szybko przełamała Keys i wyszła na prowadzenie 3:0. Mimo świetnie funkcjonującego serwisu Peguli jej rodaczka doszła do głosu i na półmetku pierwszej partii zapunktowała przy jej podaniu, doprowadzając do stanu 3:3.
Taki stan nie utrzymywał się jednak długo. Zeszłoroczna mistrzyni Australian Open nie poszła za ciosem i chwilę później znów straciła swój serwis. W efekcie Pegula zgarnęła premierowego seta wynikiem 6:3.
Druga część spotkania rozpoczęła się dla Keys w najgorszy możliwy sposób. Mimo tego, że prowadziła przy własnym serwisie 40:15, finalnie dała się przełamać po grze na przewagi. Fatalne wejście w seta sprawiło, że obrończyni tytułu się pogubiła i kilkanaście minut późnej znów nie utrzymała podania. Pegula prowadziła już 4:1, lecz nie wytrzymała narzuconego tempa. Jej rywalka odrobiła jedno przełamanie, ale nie poszła ca ciosem.
Pegula wykorzystała szybko zyskaną przewagę, domknęła drugiego seta wynikiem 6:4 i cały mecz 2:0 (6:3, 6:4). Amerykanka awansowała tym samym do ćwierćfinału tegorocznej edycji Australian Open. 31-latka jest potencjalną rywalką Igi Świątek w półfinale turnieju.
W kolejnym meczu Pegula zmierzy się z Amandą Anisimovą, która pokonała Xinyu Wang. Reprezentantka USA wygrała 2:0 (7:6, 6:4).