Pierwsza niespodzianka w Australian Open! Dopiero grała w finale

Australian Open dopiero się zaczęło, ale mamy już pierwszą niespodziankę. Z turnieju w Melbourne odpadła Marta Kostiuk. Ukraińska tenisistka nieoczekiwanie przegrała z Elsą Jacquemot.
W ubiegłą niedzielę Marta Kostiuk dobrnęła do finału turnieju w Brisbane, gdzie musiała uznać wyższość Aryny Sabalenki. Liderka światowego rankingu WTA sięgnęła po pewne zwycięstwo 2:0 (6:4, 6:3).
Wydawało się, że udane wejście w sezon jest dobrym prognostykiem dla Kostiuk i ta powalczy w Australian Open. Na początek zmagań w Melbourne mierzyła się z niżej notowaną Elsą Jacquemot z Francji.
Od początku mecz z udziałem Ukrainki był bardzo wyrównany. Mimo czterech przełamań w pierwszym secie (po dwa dla obu tenisistek), do wyłonienia jej zwyciężczyni potrzebny był tie-break. W tym konkretniejsza była Kostiuk, która wróciła ze stanu 1:3 i wygrała 7:4.
W drugim secie przewagę znów szybko zdobył Ukrainka. Po zdobytym przełamaniu prowadziła nawet 5:3 i była o krok od awansu do II rundy Australian Open. Bardzo dobra końcówka Jacquemot sprawiła jednak, że znów doszło do tie-breku. W tym lepsza była Francuzka.
O losach awansu do kolejnej części zmagań decydować musiał trzeci set. Mimo trzech break-pointów Ukrainka nie zdołała zapunktować przy serwisie przeciwniczki, co doprowadziło do trzeciego w tym spotkaniu tie-breaka. Francuzka momentalnie zaczęła dominować, co dało jej prowadzenie 5:1. Faworytka próbowała odwrócić losy tej partii, lecz finalnie przegrała 7:10. Skazywana na porażkę Jacquemot ograła Kostiuk 2:1 (6:7, 7:6, 7:6) i zagra w II rundzie Australian Open.
Gdyby złych wieści dla Ukrainki było mało, tuż przed końcem trzeciego seta doznała urazu stawu skokowego. Mimo to dokończyła to spotkanie.