Sabalenka zszokowała. To robiłaby, gdyby nie tenis

Sabalenka zszokowała. To robiłaby, gdyby nie tenis
IMAGO / pressfocus
Aryna Sabalenka udzieliła ciekawego wywiadu magazynowi Esquire. Tenisistka zdradziła, co mogłaby robić w życiu, gdyby nie rywalizacja na kortach.
Sabalenka zdominowała kobiecy tenis. Od 86 tygodni Białorusinka pozostaje na szczycie rankingu WTA i na razie nic nie wskazuje na to, aby miała zostać strącona.
Dalsza część tekstu pod wideo
Niedawno 27-latka błysnęła formą, kompletując tzw. Sunshine Double. Triumfowała zarówno w Indian Wells, jak i w Miami, pokonując w finałach Jelenę Rybakinę oraz Coco Gauff.
Sabalenka została zapytana o to, jaki zawód wybrałaby, gdyby nie tenis. Zasugerowała, że mogłaby sprawdzić się w ringu lub na wybiegu.
- Co bym robiła, gdybym nie była tenisistką? Boks, a może modeling. Może sprawdziłabym się jako modelka plus size, to byłoby fajne - powiedziała w rozmowie z magazynem Esquire.
Sabalenka poruszyła też temat związany z samą grą. Opowiedziała o tym, jak udało jej się poprawić serwis, który jest jednym z kluczowych elementów gry.
- Doświadczyłam takiego momentu, kiedy w mojej głowie kłębiło się mnóstwo myśli, kiedy tylko podrzucałam piłkę. W ogóle nie mogłam wtedy serwować. To był trudny okres. Teraz jestem bardziej doświadczona, staram się po prostu myśleć o wyznaczonym celu, o kilku kluczowych punktach i to pomaga mi lepiej serwować - podkreśliła.
- Musisz mieć plan, który starasz się wdrożyć w życie. Przy serwisie ważne jest to, aby ruch był jak najbardziej płynny. Kiedy jesteś rozluźniony, możesz wykonać świetny i jednocześnie mocny serwis. Kiedy próbujesz tylko przebić piłkę, to pojawia się napięcie, przez które piłka leci wolniej i gorzej - dodała.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 20:06
Źródło: Esquire

Dyskusja

Przeczytaj również