Świątek grała świetnie i... doszło do katastrofy! Porażka w finale United Cup

Świątek grała świetnie i... doszło do katastrofy! Porażka w finale United Cup
screen
Finał United Cup nie rozpoczął się po myśli reprezentacji Polski. Iga Światek przegrała z Belindą Bencić w 6:3, 0:6, 3:6. Polacy przegrywają ze Szwajcarią 0:1.
Świątek dobrze rozpoczęła mecz. Już w drugim gemie przełamała Bencic. W trzecim podwyższyła prowadzenie, ale nie obyło się bez małych turbulencji. Polka zaserwowała asa na 40:15 i... myślała, że już wygrała. Zaczęła nawet opuszczać kort, ale została wyprowadzona z błędu przez swoją ekipę. To zdarzenie wyprowadziło ją nieco z równowagi, Bencic zdołała doprowadzić do gry na przewagi, ale ostatecznie gem padł łupem Świątek.
Dalsza część tekstu pod wideo
Szwajcarka nie zamierzała się poddawać. Najpierw pewnie wygrała przy swoim podaniu, a następnie odrobiła stratę przełamania. Przy serwisie Świątek prowadziła nawet 40:0, ale kończące uderzenie zadała dopiero przy trzecim break-poincie.
Zaczęła się seria przełamań. Świątek natychmiast zrewanżowała się Bencic, ta kolejny raz odrobiła straty, ale od razu jeszcze raz straciła podanie. Polka prowadziła 5:3.
Świątek zerwała z tym rytmem w dziewiątym gemie, w którym zamknęła pierwszą partię. Bencic się stawiała, doprowadziła do gry na przewagi, ale nie była w stanie przedłużyć seta. Polka wygrała go 6:3.
Druga partia była koszmarna dla Świątek. Bencic przejęła inicjatywę już po drugim gemie, w którym przełamała Polkę. Świątek mogła odrobić straty w trzecim gemie, w którym miała dwa break-pointy, ale nie potrafiła wykonać kończącego uderzenia. Bencic była bezwzględna - nie marnowała swoich okazji. Seta wygrała 6:0!
Trzecia partia rozpoczęła się bardzo niepokojąco. Bencic rozpoczęła go od wygrania do zera przy swoim serwisie. W kolejnym mocno postraszyła Świątek, która utrzymała podanie dopiero po grze na przewagi. Tym samym przerwała serię siedmiu gemów z rzędu, które padły łupem Szwajcarki.
Nie doprowadziło to jednak do zwrotu w meczu. Bencic grała pewnie, a w czwartym gemie przełamała Świątek. Znów zrobiła to nie tracąc żadnej wymiany!
Niebezpiecznie było też w kolejnym gemie Świątek. Bencic doprowadziła w nim do gry na przewagi, ale Polka zdołała się obronić dzięki serwisowi. To Szwajcarka miała jednak inicjatywę. Wkrótce przy swoim podaniu wyszła na 5:2.
Bencic mogła zakończyć mecz w ósmym gemie. Miała dwa break-pointy, ale Świątek zdołała obronić się asami serwisowymi. Szwajcarka zakończyła jednak mecz przy następnej okazji. Wykorzystała przewagę serwisu, zwyciężyła 6:3 i dała swojej drużynie prowadzenie w finale.
W drugim meczu zmierzą się singliści. Hubert Hurkacz zagra ze Stanem Wawrinką.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 09:49
Źródło: własne

Przeczytaj również