Świątek jak walec! Kompletna demolka, jak za najlepszych lat
Iga Świątek ze znakomitej strony pokazała się w meczu 3. rundy turnieju WTA w Rzymie. Polka rozbiła 6:1, 6:0 reprezentantkę gospodarzy, Elisabettę Cocciaretto.
Nasza tenisistka miała sporo problemów w poprzednim meczu w stolicy Włoch. Przez ponad 2,5 godziny walczyła z Caty McNally, wygrywając dopiero w trzech setach.
Niedzielne starcie z Elisabettą Cocciaretto okazało się zdecydowanie łatwiejsze. Świątek od razu przełamała rywalkę i wyszła na prowadzenie 3:0.
Pierwszą partię wygrała w zaledwie pół godziny. Polka rozbiła rywalkę 6:1, zapisując na swoje konto seta otwarcia.
Drugą odsłonę Świątek rozpoczęła od błyskawicznego prowadzenia 2:0. W trzecim gemie mecz na chwilę przerwano ze względu na opady deszczu.
Te były na szczęście jedynie przelotne. Po kilku minutach zawodniczki wróciły do gry. Niespodziewana przerwa nie wybiła Świątek z rytmu.
Polka do samego końca całkowicie dominowała na korcie. Ostatecznie zwyciężyła 6:1, 6:0 i błyskawicznie awansowała do czwartej rundy.
W niej nasza tenisistka zmierzy się z Naomi Osaką. Japonkę prowadzi obecnie były trener Świątek, Tomasz Wiktorowski. Obie zawodniczki znają się doskonale.