Świątek powiedziała to po zwycięstwie. "To nie zabrzmi skromnie"
Iga Świątek awansowała do trzeciej rundy Australian Open po zwycięstwie nad Marie Bouzkovą. 24-latka podsumowała na gorąco swoje zwycięstwo. Zwróciła uwagę na to, jak zmieniło się jej podejście do turniejów wielkoszlemowych.
W pierwszej rundzie Świątek bez straty seta pokonała Yue Yuan. W drugim meczu poprzeczka została zawieszona wyżej. Raszynianka zmierzyła się z Marie Bouzkovą, która zajmuje obecnie 44. miejsce w rankingu WTA.
Iga potwierdziła wyższość nad rywalką. Pierwszego seta wygrała 6:2, a w drugiej partii triumfowała 6:3, dzięki czemu wywalczyła awans.
- Dziś dobrze czułam się na korcie, lepiej niż w trakcie pierwszej rundzie. Warunki nie były łatwe, trzeba było dostosować się do wiatru. Jestem zadowolona ze swojego występu, to był dobry dzień - zaczęła Świątek, po czym zwróciła uwagę na to, jak podchodzi obecnie do najważniejszych turniejów.
- To nie zabrzmi skromnie, ale po wygraniu tak wiele teraz jestem zadowolona dopiero po zakończeniu turnieju. Moje podejście pozostało takie samo, ale okoliczności się zmieniły. Pamiętam jak w 2022 roku potrafiłam po wygranych ćwierćfinałach podrzucać rakietę ze szczęścia. Teraz w ten sposób celebrowałabym dopiero wygranie całej imprezy - kontynuowała sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych.
- Nie jest łatwo utrzymać to przez wiele lat. Ale można spojrzeć na Novaka Djokovicia, który gra od tak wielu lat, wygrał wszystko, a dalej cieszy się grą. Dobrze jest obserwować takie postacie i czerpać z nich inspirację - dodała.
Rywalką Świątek w trzeciej rundzie Australian Open będzie Anna Kalinska. Rosjanka wcześniej w dwóch setach pokonała Julię Grabher.