Świątek poznała potencjalną rywalkę w finale! Dwa sety i po sprawie

Coco Gauff jest pierwszą finalistką tegorocznego turnieju w Rzymie. Amerykanka wygrała 6:4, 6:3 z Soraną Cirsteą.
Rumunka w Rzymie grała rewelacyjnie. W drodze do półfinału pokonała m.in. Arynę Sabalenkę i Jelenę Ostapenko. Niespodzianką zapachniało też w meczu z Gauff. Cirstea zaczęła go od przełamania!
Gauff szybko się pozbierała. Pewnie wygrywała w kolejnych gemach serwisowych, a w ósmej odsłonie przełamała rywalkę na 4:4. To był punkt zwrotny pierwszego seta. Amerykanka poszła za ciosem: najpierw utrzymała swoje podanie, a w dziesiątym gemie jeszcze raz przełamała Cirsteę. Tym razem na wagę zwycięstwa w secie 6:4.
Gauff wygrała dwa pierwsze gemy drugiego seta. Cirstea się nie poddawała - szybko nadrobiła stratę przełamania i doprowadziła do stanu 2:2.
Nagle gra została przerwana, bo na trybunach zasłabł jeden z kibiców. Po dziesięciu minutach tenisistki wróciły do rywalizacji. Gauff znów odskoczyła na dwa gemy, a Cirstea zmiejszyła jej przewagę kolejnym przełamaniem. Decydujące piłki należały do Amerykanki: na 5:3 podwyższyła przy serwisie rywalki, a następnie przy swoim podaniu pewnie zakończyła mecz. 6:3 i awans Gauff do finału!
W drugim półfinale Iga Świątek zmierzy się z Eliną Switoliną. Mecz rozpocznie się ok. 20:30.