Świątek zareagowała na występ Chwalińskiej. Króciutko [ZDJĘCIE]
Maja Chwalińska dotarła do finału Roland Garros, lecz musiała tam uznać wyższość Mirry Andriejewej. Po zakończeniu spotkania przygodę reprezentantki Polski w stolicy Francji podsumowała Iga Świątek.
Ależ to była historia! Maja Chwalińska, mimo że rozpoczęła swój udział w Roland Garros od kwalifikacji, dobrnęła aż do wielkiego finału. Po drodze ograła Qinwen Zheng, Annę Kalińską, Marię Sakkari czy Dianę Sznajer.
Polska tenisistka zameldowała się w finale, lecz na pierwszy w karierze triumf w turnieju wielkoszlemowym musi jeszcze poczekać. W decydującym pojedynku przegrała z Mirrą Andriejewą 0:2 (3:6, 2:6).
Ostatnią biało-czerwoną, która wygrała na kortach w Paryżu, była Iga Świątek. Raszynianka zrobiła to zresztą czterokrotnie, wszak nie miała sobie równych w 2020, 2022, 2023 oraz 2024 roku.
Prywatnie obie tenisistki są zaś przyjaciółkami. Nic zatem dziwnego, że tuż po zakończeniu meczu Świątek pogratulowała Chwalińskiej.
- Gratulacje Majson, Maja Chwalińska. Piękny turniej - napisała.
Świątek nie miała aż tak dużych powodów do zadowolenia, wszak uległa już w 1/8 finału. Na jej drodze stanęła tam Marta Kostiuk z Ukrainy.