Świątek szokuje po odpadnięciu z Wimbledonu. "Nie dbam już o wyniki"
Już w 1/16 finału zakończyła się przygoda Igi Świątek w tegorocznej edycji Wimbledonu. Na jej drodze stanęła Alexandra Eala. Po zakończeniu spotkania Polka zszokowała swoimi słowami.
W ubiegłym sezonie Iga Świątek dała prawdziwe show i pokonała Amandę Anisimową 2:0 (6:0, 6:0) w finale Wimbledonu. Dla reprezentantki Polski był to pierwszy wielkoszlemowy tytuł na kortach trawiastych.
Raszynianka nie zdoła jednak powtórzyć wyczynu sprzed roku. Jej udział w tegorocznej edycji turnieju zakończył się już na etapie 1/16 finału.
W sobotę Świątek przegrała z Alexandrą Ealą 0:2 (6:7, 2:6). Jednocześnie była to już jej druga porażka w bezpośrednim spotkaniu z Filipinką.
Po zakończeniu starcia 25-latka stanęła przed kamerami Polsatu Sport, szokując kibiców. Jak przyznała, nie przykuwa już uwagi do rezultatów.
- Nie dbam już o wyniki. Byłam na nich tak bardzo skupiona, że trudno było tak dalej funkcjonować. Naprawdę staram się to odpuścić. Muszę zacząć pracę od początku i spróbować poprawić swój tenis - przyznała.
Porażka z Ealą sprawiła też, że Świątek nie obroniła wywalczonych przed rokiem punktów. W efekcie spadła na szóste miejsce w rankingu WTA.