Szalony mecz Sheltona z Alcarazem w US Open. Grali prawie do 4 rano!

Niesamowity mecz Bena Sheltona z Carlosem Alcarazem w ćwierćfinale US Open. W pięciosetowym boju górą był Amerykanin.
Mecz był elektryzujący od początku. Gra była zacięta i pełna efektownych wymian. Pierwszą partię kończył tie-break, w którym górą był Alcaraz.
Hiszpan po wygranym secie spuścił z tonu. Shelton potrafił to wykorzystać. Jego łupem padły dwie następne partie - najpierw oddał rywalowi jednego gema, a następnie trzy.
Alcaraz się nie poddawał. W czwartym secie dominował i przegrał tylko jednego gema. Wydawało się, że w decydującą partię wejdzie z lepszą energią, ale Shelton się pozbierał. Żaden z tenisistów nie dał się przełamać, więc zwycięzcę meczu wyłonił super tie-break.
W nim jako pierwszy przewagę uzyskał Amerykanin, który wyszedł na prowadzenie 3:1. Byliśmy świadkami kolejnych zwrotów akcji. Następne cztery wymiany wygrał Alcaraz, który następnie... roztrwonił dwa punkty przewagi. Było 5:5.
Druga część super tie-breaka należała do Sheltona. Najpierw przyłożył asem, potem Alcaraz wyrzucił piłkę na aut. Amerykanin wyszedł na 8:6 i znalazł się o krok od zwycięstwa. Nie wypuścił szansy - mecz zakończył kolejnym asem serwisowym.
Shelton i Alcaraz zapisali się w historii US Open jako bohaterowie... najpóźniej zakończonego meczu w historii tego turnieju. Rywalizacja zakończyła się o 3:33 czasu miejscowego!
Shelton zna już rywala w półfinale. Zmierzy się w nim z Francesem Tiafoe.