Szokujące słowa trenera Sabalenki. Nie do wiary, co przeżył
Nie do wiary, co w młodości przeżył Jason Stacy. Trener Aryny Sabalenki zdobył się na wstrząsające wyznanie.
Team Aryny Sabalenki od lat składa się z dwóch kluczowych postaci. Głównym trenerem jest Anton Dubrow, a trenerem przygotowania fizycznego jest Jason Stacy.
Okazuje się, że drugi ze szkoleniowców sporo przeszedł, by móc współpracować z 28-letnią Białorusinką. Pierwsze problemy rozpoczęły się w młodości.
W wieku 13 lat, po śmierci ojca, pilota Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, stracił dach nad głową. Przez parę lat pozostawał bezdomny, żył na ulicach Tacomy.
- Trzech wstrząśnień mózgu, których doznałem, nabawiłem się po uderzeniach bronią. Zostałem ugodzony nożem. Strzelano do mnie. Była to kombinacja znalezienia się w złym miejscu o właściwym czasie, w niewłaściwym środowisku, nie z wyboru, a z konieczności przetrwania. Stało się tak, gdyż nie chciałem angażować się w handel narkotykami. To była granica, której nie miałem zamiaru przekroczyć - rzekł szkoleniowiec.
Po latach zaczął podejmować różne prace dorywcze. Zaoszczędzone pieniądze zainwestował w kurs terapii sportowej. Potem podjął za to pracę w Seattle Sounders.
- Wiem, że brzmi to banalnie, natomiast właśnie tak robiłem. To było jak szkoła przetrwania na ulicach. Wiedziałem, że jeżeli chcę cokolwiek osiągnąć w życiu, muszę to zrobić. W ten sposób zbudowałem swoją reputację. Ludzie czuli, że jestem z nimi - dodał w rozmowie z The Times.
We współpracy ze Stacym 28-letnia Białorusinka zdobyła cztery tytuły wielkoszlemowe. Oprócz tego ma na koncie 20 tytułów w singlu i cztery w deblu.