Tak Kostiuk nazwała Świątek. "Ciągle jestem w szoku"

Tak Kostiuk nazwała Świątek. "Ciągle jestem w szoku"
Pawel Andrachiewicz / pressfocus
Marta Kostiuk wyeliminowała Igę Świątek z Roland Garros. Ukrainka po meczu komplementowała naszą zawodniczkę.
Kostiuk do zwycięstwa ze Świątek potrzebowała tylko dwóch setów. Było 7:5, 6:1.
Dalsza część tekstu pod wideo
Nic dziwnego, że Ukrainka po meczu była wniebowzięta. Potrafiła jednak zdobyć się na gest w stosunku do rywalki.
- Ciągle jestem w szoku. Pokonałam niesamowitą zawodniczkę, która wygrywała tu cztery razy. Przegrałam z nią trzy razy przed tym meczem. Nigdy nie spodziewałam się, że zrobię taki krok. To niesamowite. Wciąż nie mogę w to uwierzyć - mówiła Ukrainka.
Kostiuk wyrównała swoje najlepsze osiągnięcia z Paryża. Może śmiało mierzyć o czymś więcej niż ćwierćfinał. Jej podejście do gry jest nieoczywiste.
- Nie gram w tenisa, żeby wygrywać. Gram w tenisa, bo to kocham. Chcę nawiązywać więzi z ludźmi. Chcę uszczęśliwiać ludzi i ich jednoczyć - podumowała Kostiuk.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 14:13
Źródło: Tennis Letters, sport.pl

Dyskusja

Przeczytaj również