Totalna dominacja w świecie tenisa. Historia czegoś takiego nie widziała

Totalna dominacja w świecie tenisa. Historia czegoś takiego nie widziała
IMAGO / pressfocus
Tegoroczne Australian Open będzie kolejnym turniejem, w którym w zmaganiach mężczyzn triumfuje Europejczyk. Dominacja w Wielkim Szlemie trwa.
Jeszcze na początku XXI wieku zwycięzcy męskich Wielkich Szlemów byli zróżnicowani. W 2001 roku Australian Open wygrał Amerykanin Andre Agassi, Roland Garros Brazylijczyk Gustavo Kuerten, Wimbledon Chorwat Goran Ivanisević, natomiast US Open Australijczyk Lleyton Hewitt. Była to ostatnia sytuacja w historii, gdy na najważniejszych turniejach triumfowali przedstawiciele czterech różnych kontynentów.
Dalsza część tekstu pod wideo
Od 2004 roku sytuacja zaczęła się drastycznie zmieniać. Nastał czas niekwestionowanej dominacji Europy. W ciągu ostatnich 22 lat Wielkiego Szlema wygrało zaledwie dwóch zawodników spoza Starego Kontynentu!
Sztuka ta udała się Argentyńczykom - w 2004 roku Roland Garros zgarnął Gaston Gaudio, natomiast w 2009 US Open wygrał Juan Del Potro. Pozostałe Wielkie Szlemy, czyli 86 z 88, padły łupem Europejczyków.
Od 16 lat żadnego głównego turnieju nie wygrał zawodnik nieeuropejski. Na tegorocznym Australian Open ta niebywała seria zostanie przedłużona. W wielkim finale zmierzą się Hiszpan Carlos Alcaraz oraz Serb Novak Djoković. Pojedynek zaplanowano na 1 lutego.
Serb ma na swoim koncie 24 Wielkie Szlemy. Poza nim tytuły dla Europy zgarniali Roger Federer, Rafael Nadal, Andy Murray, Stan Wawrinka, Martin Cilić, Dominic Thiem, Daniił Miedwiediew, Jannik Sinner, Marat Safin oraz wspomniany już Alcaraz.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 15:19
Źródło: Twitter

Przeczytaj również