Trzeba bić na alarm. Niepokojący trend w meczach Świątek
Iga Świątek odpadła z Roland Garros po porażce z Martą Kostjuk. Na niepokojący trend w występach Polki zwrócił uwagę Maciej Łuczak.
Tegoroczna edycja Roland Garros zakończyła się dla Świątek już w czwartej rundzie. Polka przegrała z Kostjuk 5:7, 1:6.
O porażce Świątek zdecydowała słaba dyspozycja w gemach serwisowych - 25-latka przegrała przy własnym serwisie aż sześć razy z rzędu. Na inny aspekt jej gry zwrócił Maciej Łuczak z CANAL+ SPORT, który zauważył, że gdy Polka ostatnio bardzo wyraźnie przegrywa decydujące sety swoich meczów.
- Z ostatnich trzynastu porażek tylko dwa razy Iga Świątek ostatniego seta rozegrała dość wyrównanego - 4:6 ze Switoliną w Indian Wells i 5:7 z Marią Sakkari w Dosze. Reszta to są mecze, w których jak nie idzie, to niestety bardzo szybko set (i mecz) ucieka - zaznaczył Łuczak.
Wypisana przez niego seria jest rzeczywiście niepokojąca. Świątek w jej trakcie zdarzyły się nawet dwie porażki do zera - z Emmą Navarro i Jeleną Rybakiną. W sumie w jedenastu przypadkach nie wyszła poza trzy wygrane gemy.
W tegorocznej edycji Roland Garros mamy już tylko jedną przedstawicielkę. Maja Chwalińska w poniedziałek zagra w czwartej rundzie z Diane Parry.