Wielki hit w finale Indian Wells. Pogromczyni Świątek nie dała rady

Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina zmierzą się w wielkim finale Indian Wells. Obie tenisistki bez straty seta wygrały pojedynki półfinałowe.
Liderka światowego rankingu uchodziła za zdecydowaną faworytkę starcia z Lindą Noskovą. Przedmeczowe przewidywania szybko się sprawdziły.
Sabalenka w pierwszej partii dwukrotnie przełamała rywalkę i wyszła na prowadzenie 5:1. Noskova odrobiła część strat, ale na odwrócenie losów partii było już za późno - Sabalenka wygrała 6:3.
Na dodatek Białorusinka poszła za ciosem na samym początku drugiej odsłony. Od razu wywalczyła przełamanie i tym razem nie pozwoliła rywalce na odrobienie strat. Turniejowa "jedynka" zwyciężyła ostatecznie 6:3, 6:4.
Z nową wiceliderką światowego rankingu mierzyła się pogromczyni Igi Świątek, Elina Switolina. Mecz Ukrainki z Jeleną Rybakiną zakończył się w dwóch setach, ale mimo to był naprawdę wyrównany.
Na początku pierwszej partii obie zawodniczki przełamały się po razie, ale później utrzymywały podanie aż do stanu 5:5. W kluczowym momencie Rybakina wygrała długiego gema na przewagi i zwyciężyła w pierwszej partii 7:5.
Drugą odsłonę Rybakina rozpoczęła od bardzo mocnego uderzenia, bo błyskawicznie wyszła na prowadzenie 4:0. Switolina walczyła bardzo ambitnie. Ukrainka obroniła dwie piłki meczowe, odrabiała straty, ale przegrała 5:7, 4:6.
W finale Indian Wells dojdzie więc do rewanżu za decydujący mecz tegorocznego Australian Open, gdzie lepsza okazała się Rybakina. Zwyciężczynię turnieju w USA poznamy w niedzielny wieczór.