Zawodnik PSG powiedział to o Chwalińskiej. "Coś niesamowitego"

Maja Chwalińska we wspaniałym stylu dotarła do finału Roland Garros (relacja LIVE trwa TUTAJ). Kamil Syprzak podkreślił na łamach Interii, że jest pod ogromnym wrażeniem sukcesów Polki.
Chwalińska dopiero po raz trzeci w karierze awansowała do drabinki głównej na imprezie wielkoszlemowej. Do niedawna jej najlepszym wynikiem była druga runda Wimbledonu. To już przeszłość.
24-latka w Paryżu przeszła samą siebie, meldując się w finale. Pomijając kwalifikacje, wyeliminowała Qinwen Zheng, Elise Mertens, Marię Sakkari, Diane Parry, Annę Kalinską i Dianę Sznajder.
Półfinał z wysokości trybun obserwował Kamil Syprzak, który na co dzień występuje w PSG. Szczypiornista jest oczarowany popisami tenisistki.
- Tak na szybko nie przypominam sobie niczego bardziej spektakularnego. To wydarzenie chyba zdecydowanie będzie numerem jeden, jeśli chodzi o niespodzianki w sporcie - powiedział Syprzak w rozmowie z Interią.
- Droga, którą przeszła Maja, że jeszcze przed pierwszą rundą w drabince głównej, miała w nogach mecze eliminacyjne, a to było jej dziewiąte wygrane spotkanie. To jest naprawdę coś niesamowitego. Jak sama zresztą powiedziała, chyba na razie nie wierzy w to, co się wydarzyło. Ale musi w to uwierzyć. I musi wierzyć w siebie. I widzę, że ta wiara jest. Ona musi kontynuować to, co robi teraz. Bo jak widać, właśnie to ją zaprowadziło do tego miejsca, w którym jest - dodał obrotowy.
Chwalińska gra o tytuł z Mirrą Andriejewą. Dla obu to premierowy występ w finale wielkoszlemowym.