Zrobił to! Majchrzak wygrał turniej ATP. Ależ bój z faworytem
To naprawdę się stało! Kamil Majchrzak wygrał w niedzielę swój pierwszy w karierze tytuł rangi ATP. Polak nie miał sobie równych na kortach w S-Hertogenbosch. W finale ograł Alexa De Minaura 2:1.
Kamil Majchrzak pokonał w sobotę Daniiła Miedwiediewa 2:0 i awansował do swojego pierwszego w karierze finału w cyklu głównym ATP. Wcześniej na drodze Polaka nie zdołali również stanąć Otto Virtanen (2:1), James McCabe (2:0) oraz Felix Auger-Aliassime (2:0).
Zadanie stojące przed 30-latkiem w decydującym starciu na kortach trawiastych w S-Hertogenbosch nie było wcale łatwe. Jego rywalem był bowiem Alex De Minaur, czyli szósty tenisista rankingu ATP.
Mimo tego, że za faworyta do triumfu uznawany był reprezentant Australii, dużo lepiej w ten mecz wszedł Polak. Majchrzak szybko zbudował sobie przewagę na korcie i za sprawą bardzo odważnej gry przełamał przeciwnika już przy jego pierwszym gemie serwisowym.
Styl gry oferowany przez Majchrzaka sprawiał rywalowi duże trudności. Bezpośrednio po serwisie starał się skracać grę, po czym kończyć ataki spod siatki, dzięki czemu szybko wyszedł na prowadzenie 4:1. W dalszej części seta obaj szli punkt za punkt, co dało Polakowi triumf 6:3.
Drugą partię zdecydowanie odważniej rozpoczął De Minaur. Australijczyk momentalnie doprowadził do stanu 40:0 przy podaniu Majchrzaka i chwilę później go przełamał. Przewaga faworyta nie utrzymywała się jednak długo. W kolejnym gemie Polak zyskał bowiem przełamanie powrotne.
Finalnie na wiele się to nie zdało. Na przestrzeni całego seta stroną zdecydowanie lepszą był De Minaur. Przy prowadzeniu 3:2 wszedł na zupełnie inny poziom i do końca partii nie oddał już ani jednego gema. Cztery wygrane z rzędu poskutkowały demolką w drugim secie 6:2.
Trzecia i zarazem ostatnie partia od samego początku była niezwykle wyrównana. Do nagłego zwrotu akcji doszło dopiero przy stanie 3:3. Majchrzak, choć prowadził już 40:15 przy podaniu De Minaura, nie przełamał go w pierwsze tempo i wplątał się w grę na przewagi. Tym razem wyszedł z niej zwycięsko i przybliżył się do triumfu. Jak się szybko okazało, prowadzenie Polaka nie utrzymywało się długo. De Minaur momentalnie doprowadził do remisu po cztery w gemach.
Decydująca część starcia przebiegła punkt za punkt, co sprawiło, że do wyłonienia jego zwycięzcy konieczny był tie-break. W tym Polak dwukrotnie zapunktował przy serwisie De Minaura i w pewnej chwili prowadził 4:1. Australijczyk próbował odwrócić losy starcia, lecz nie potrafił zaskoczyć rywala. Majchrzak wygrał tie-breaka wynikiem 7:5, cały mecz 2:1 (6:3, 2:6, 7:6) i zdobył tytuł w S-Hertogenbosch. Dla 30-latka jest to pierwszy wygrany turniej rangi ATP w karierze.