Ter Stegen nie fetował bramki Leo Messiego w meczu z United. Golkiper Barcelony wytłumaczył swoje zachowanie

Marc-Andre ter Stegen nie okazał radości po drugim golu Leo Messiego w rewanżowym meczu z Manchesterem United. Golkiper po spotkaniu wyjaśnił swoje zachowanie.
Barcelona wygrała z "Czerwonymi Diabłami" 3:0 i pewnie przypieczętowała awans do półfinału Ligi Mistrzów. W 20. minucie bramkę po fatalnym błędzie Davida de Gei zdobył Leo Messi. Golkiper przepuścił pod brzuchem uderzenie sprzed pola karnego.
Marc-Andre ter Stegen nie fetował jednak trafienia swojego kolegi z zespołu. Niemiec w rozmowie z dziennikarzami tłumaczył, że chciał okazać swoją solidarność z bramkarzem rywali.
- Wszyscy jesteśmy ludźmi i to mogło spotkać każdego. Nie moglem się cieszyć, bo on występuje na tej samej pozycji co ja - oznajmił ter Stegen.
- Życie toczy się dalej, dla niego też, i powiedziałem mu, że nic takiego się nie stało. To mogło przytrafić się również mnie - podkreślił golkiper "Blaugrany".
Marc-André ter Stegen nie celebrował drugiego gola Messiego, który padł po błędzie De Gei. MAtS: „Trudno było mi go celebrować, bo to też bramkarz. Powiedziałem mu, by się nie martwił. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi. Takie coś mogło przydarzyć się i mi” ? pic.twitter.com/AxSn8k7jWt— Jakub Kręcidło (@J_Krecidlo) 18 kwietnia 2019