Palace nie imponowali w fazie ligowej Ligi Konferencji Europy, ale już w kolejnej grali bardzo dobrze i pewnie pokonywali kolejnych przeciwników, wśród których były klasowe drużyny. Rayo również grało dobrze, ale potencjał kadrowy drużyny Inigo Pereza wydaje się słabszy niż ekipy Olivera Glasnera. Drużyny Premier League ostatnio dominowały niższe rozgrywki europejskie i finał LKE powinien to potwierdzić.