Obie drużyny były ostatnio w odwrotnej sytuacji. St. Pauli po serii kilku porażek z rzędu w końcu złapało wiatr w żagle, nie przegrywając żadnego z pięciu ostatnich meczów. Z kolei faworyzowany Lipsk przegrał dwa ostatnie mecze w 2025 i teraz z pewnością liczy na odbicie. Potencjał gości jest nieporównywalnie większy niż w przypadku ekipy Alexandra Blessina, dlatego liczymy na to, że drużyna RB po dłuższym wypoczynku w końcu zagra na miarę swego ogromnego potencjału i zdobędzie tu trzy punkty.