Kiepska forma Unionu, połączona jednak z wciąż bezpieczną przewagą drużyny ze stolicy nad strefą spadkową, zadecydowały o tym, że zarząd klubu zdecydował się nie tylko na zwolnienie szkoleniowca, ale także na wielki eksperyment z powierzeniem drużyny do końca sezonu trenerce Marie Louis-Ecie, pracującej w klubie od dłuższego czasu. Na początku jej ekipa podejmie beznadziejny Wolfsburg, który musi wygrywać, by marzyć o miejscu gwarantującym udział choćby w barażach. Problem jednak w tym, ze ekipa Wilków gra wręcz katastrofalnie w obronie, tracąc mnóstwo bramek. Union nie jest znany z ofensywnej gry, ale połączenie bardzo słabego w tyłach, ale też zmotywowanego walką o utrzymanie rywala i pewnej świeżości, związanej ze zmianą trenera w Berlinie, może tu poskutkować ciekawym meczem z kilkoma golami.