Wygrana z Interem może być dla Liverpoolu nowym otwarciem, choć The Reds już wcześniej odnieśli ważniejsze zwycięstwo nad Realem Madryt, które nie przyniosło przełomu. W sobotę zagrają zaś przeciwko dobremu, ofensywnemu rywalowi, który obecnie wyprzedza ich w tabeli. Spotkania tych dwóch drużyn w poprzednich latach obfitowały w bramki, tym razem powinno być podobnie.