Faworyzowani Belgowie prezentują na tym turnieju wyjątkowo chwiejną formę, czego dowodem był ostatni mecz z Senegalem. Na dobrą sprawę Czerwonych Diabłów nie powinno już bowiem być na mundialu. Rywale nie tylko prowadzili 2:0, ale mieli okazję na strzelenie trzeciej bramki. Skuteczna pogoń w końcówce, połączona z mocnym rozkojarzeniem rywali w obronie zadecydowała o ich wygranej po dogrywce. Zwycięstwo w takich okolicznościach może rzecz jasna podbudować drużynę Rudiego Garcii, która jednak tym razem trafia na rywala w formie, od którego raczej nie może liczyć na podobne prezenty jak wcześniej. Amerykanie zagrają bez zawieszonego Baloguna, co może być problemem, ale raczej nie wpłynie znacząco na ich postawę w ataku. Spodziewamy się tu ciekawego spotkania z przynajmniej trzema bramkami.