73-latek zadebiutował w reprezentacji. Niemożliwe nie istnieje

Niemożliwe nie istnieje. 73-latek zadebiutował w kadrze Fidżi w tenisie stołowym.
W Londynie trwają mistrzostwa świata w tenisie stołowym. Zakwalifikowały się do nich 64 reprezentacje. W minionych dniach część kadr zakończyła już udział w zmaganiach.
Wśród nich znalazła się reprezentacja Fidżi, która przegrała z Kanadą, Belgią i Kamerunem i odpadła z rywalizacji. W trakcie światowego czempionatu w kadrze zadebiutował 73-latek.
Mowa o Qi Wangu. W dzieciństwie marzył on o wielkiej karierze w tenisie stołowym. Pierwszy raz wziął rakietkę do ręki jako siedmiolatek. Dwa lata później rozpoczął treningi.
Rozwój Chińczyka przerwała tamtejsza rewolucja kulturalna. Po kilkunastu latach wrócił do sportu, jednak w roli trenera. Pracę w roli szkoleniowca kontynuował przez kilkadziesiąt lat.
Przełom nastąpił w 2001 roku. Wówczas Chińczyk wyemigrował z rodziną na Fidżi, gdzie przejął tamtejszą kadrę. Niebawem wrócił do gry, ogrywając wielu swoich podopiecznych.
W 2006 roku dostał nowe obywatelstwo. To otworzyło mu drogę do debiutu w reprezentacji Fidżi w tenisie stołowym. Finalnie doszło do niego po 20 latach.
- Jestem szczęśliwy, że mam taką możliwość. W ojczyźnie tak dużo osób uprawia tenis stołowy... Teraz dostałem swoją szansę. Jestem szczęściarzem - przyznał w Olympics.com.
Rywalizacja w Londynie dobiegnie końca w niedzielę. Tytułów bronią Chinki i Chińczycy, którzy w zeszłej edycji zmagań rozprawili się z Japonkami i Francuzami.