Kangury zasiały spustoszenie. Gigantyczna kraksa [WIDEO]

Kangury zasiały spustoszenie. Gigantyczna kraksa [WIDEO]
X / @7NewsAdelaide
Gigantyczna kraksa na trasie wyścigu kolarskiego Tour Down Under. Winowajcami stały się... kangury.
W ostatnich dniach w Australii odbywał się wyścig kolarski Tour Down Under. W niedzielę odbył się ostatni etap rywalizacji. Kolarze przejechali 170-kilometrową trasę ze Stirling do Strling.
Dalsza część tekstu pod wideo
Podczas finałowego odcinka rywalizacji doszło do kraksy. Na 96 kilometrów przed metą na trasie pojawiło się kilkanaście kangurów. Postanowiły one wtargnąć przed jadących zawodników.
Jeden z nich spowodował upadek przewodzącego stawce Jaya Vine'a. Drugi doprowadził do następnych wywrotek, zanotowało je w sumie kilkunastu kolarzy.
Łącznie czterech kolarzy wycofało się z etapu. Vine nie chciał jednak odpuszczać. Chociaż w wyniku kraksy złamał lewy nadgarstek, dojechał do końca odcinka i wygrał wyścig.
- Wszystko szło zgodnie z planem, ale potem, niestety, stało się. Mikkel Bjerg uderzył w kangura, który odbił się też ode mnie. To było jak gra w pinballa, ale nie upadłem mocno - wyznał w wywiadzie z 7NEWS.
- Zawsze pytają mnie, co jest najbardziej niebezpieczne w Australii, a ja zawsze odpowiadam, że kangury. Czają się w krzakach, aż nagle wyskakują tuż przed ciebie. Tym razem to się potwierdziło - powiedział.
Vine przeszedł już operację złamanego lewego nadgarstka. Czeka go kilkutygodniowa pauza. Jego występy w najważniejszych zmaganiach nie są zagrożone.
Michał - Boncler
Michał BonclerDzisiaj · 17:02
Źródło: 7NEWS

Przeczytaj również