Koszmarny wypadek ojca Verstappena. Z auta zostały strzępy

Koszmarny wypadek Josa Verstappena w Rajdzie Walonii. Z samochodu ojca Maxa Verstappena zostały strzępy.
Od piątku do niedzieli w Belgii odbywał się Rajd Walonii. W trakcie pierwszego odcinka drugiego etapu doszło do koszmarnego wypadku z udziałem Josa Verstappena i Jaspera Vermeulena.
Jak informuje The Sun, prowadzony przez 54-letniego Holendra samochód wypadł z trasy oraz dachował. Co więcej, zatrzymał się na drzewie.
Auto zostało kompletnie zniszczone. Media społecznościowe obiegły zdjęcia rozbitego ze wszystkich stron pojazdu obróconego do góry kołami.
Szczęśliwie Verstappenowi i Vermeulenowi nie stało się nic poważnego. Dzięki klatce zabezpieczającej skończyło się na stłuczeniach. O dalszej jeździe nie mogło być jednak mowy.
54-letni Holender startował bez stałego pilota Renauda Jamoula, który kilka dni wcześniej złamał kostkę. Możliwe, że nieporozumienie z tymczasowym pilotem mogło być przyczyną wypadku.
Verstappen i Vermeulen mieli problemy jeszcze wcześniej. W trakcie pierwszego etapu dostali karę 40 sekund za zbyt szybką jazdę na odcinku dojazdowym. Spadli z trzeciego na 17. miejsce.
Finalnie najlepsi byli Adrian Fernemont i Martin Lefevre. Drugie miejsce zajęli Maxime Potty i Renaud Herman. Na trzecim miejscu uplasowali się Romain Delhez i Gerome Bollette.