Polka oddaliła się od medalu! Początek był obiecujący

Adrianna Sułek-Schubert prawdopodobnie nie zdobędzie medalu podczas tegorocznych mistrzostw Europy w lekkoatletyce. Po obiecującym początku drugi dzień zmagań nie ułożył się po myśli naszej siedmoboistki.
W piątek na tegorocznych mistrzostwach Europy w lekkoatletyce w Birmingham rozpoczęły się zmagania kobiet w siedmioboju. W rywalizacji bierze udział Adriann Sułek-Schubert.
W biegu na 100 metrów przez płotki Polka uzyskała czas 13.29 sekundy, przez co zajęła dopiero dziesiąte miejsce. Nasza reprezentantka poprawiła swoją sytuacją podczas zawodów skoku wzwyż.
Sułek-Schubert zaliczyła wysokość 1.86 metra przy pierwszej próbie i wygrała konkurencję. W pchnięciu kulą poszło jej nieco gorzej na tle rywalek - odległość 14.65 metra zapewniła jej piątą pozycję.
Polka zakończyła pierwszy dzień rywalizacji biegiem na 200 metrów. Linię mety przekroczyła jako 11. i mimo to utrzymała pozycję liderki klasyfikacji generalnej.
W sobotę Sułek-Schubert rozpoczęła nie najlepiej. Podczas konkursu skoku w dal spaliła dwie pierwsze próby. Uratowała się dopiero przy trzecim podejściu, lądując na 6.23 metra. Po konkursie zajmowała piąte miejsce w "generalce".
Szóstą konkurencją był rzut oszczepem. Polka spaliła pierwszą i trzecią próbę. W drugim podejściu rzuciła na 36.19 metra, co było przedostatnim wynikiem w stawce. Ostatecznie spadła na siódme miejsce w klasyfikacji. Na ten moment ma już tylko matematyczne szanse na medal. Trudno jej będzie dogonić nawet czołową piątkę.
O 20:45 w sesji wieczornej Sułek-Schubert weźmie udział w ostatniej konkurencji. Rywalizację rozstrzygnie bieg na 800 metrów.