Rekord Bolta "pobity". Zareagował sam zainteresowany
Po 17 latach rekord Usaina Bolta w biegu na 100 metrów został "pobity". 40-letni Jamajczyk od razu zareagował.
W 2009 roku, w trakcie mistrzostw świata w lekkoatletyce w Berlinie, Usain Bolt ustanowił rekord w biegu na 100 metrów. Zaliczył czas 9,58 s, wydający się być niepobijalny.
Po 17 latach to się udało. Tyle, że nie człowiekowi, a maszynie. W trakcie World Humanoid Robot Games w Pekinie humanoidalny robot Tiangong Ultra zanotował czas 8,64 s.
Rzecz jasna, nie jest to oficjalny rekord świata. Porównanie nasuwa się jednak samo. W ostatnich dniach 40-letni Jamajczyk został zapytany o tę kwestię. Okazało się, że ze wszystkiego zdawał sobie sprawę.
- Tak, tak, widziałem to, takie rzeczy dzieją się na świecie. Chyba w tym kierunku wszystko zmierza. Po prostu mnie to bardzo rozbawiło. Nie zastanawiałem się nad tym długo, jednak fakt, że mówią o mnie i używają mnie jako punktu odniesienia, pokazuje, jak dobry byłem - przyznał.
- Chciałem, żeby moje nazwisko pojawiało się w tej samej rozmowie, kiedy ludzie mówią o takich postaciach jak Muhammad Ali czy Michael Jordan. Teraz, kiedy jestem na emeryturze, mogę powiedzieć, że spełniłem to marzenie - dodał w rozmowie z Mundo Deportivo.
Bolt zakończył karierę w 2017 roku. Potem próbował swoich sił w futbolu. Grał w Stroemsgodset i Central Coast Mariners. Mógł też związać się z Vallettą. W żadnej z ekip nie zagrzał jednak miejsca na długo.