Verstappen odjechał rywalom. Potężna przewaga na mecie

Verstappen odjechał rywalom. Potężna przewaga na mecie
IPA / pressfocus
Max Verstappen wygrał drugi wyścig Formuły 1 z rzędu. Tym razem holenderski kierowca był najszybszy w GP Singapuru.
Z pole position ruszył Max Verstappen. Holender obronił pierwszą pozycję na starcie. Charles Leclerc jechał tuż za liderem Red Bulla, a trzeci w kolejności był Lewis Hamilton.
Dalsza część tekstu pod wideo
Różnice między czołowymi kierowcami były niewielkie. Po czterech kółkach Leclerc tracił pół sekundy do liderującego Verstappena. Na ósmym okrążeniu Gabriel Bortoleto zakończył ściganie z powodu problemów ze skrzynią biegów.
Max powoli budował przewagę nad kierowcami Ferrari. Na 25. kółku Leclerc tracił już ponad dziewięć sekund do czterokrotnego mistrza świata. Monakijczyk zjechał wtedy po pośredni komplet opon. W międzyczasie Hamilton przeniósł się na miękką mieszankę. Norris czekał z pit stopem, dzięki czemu awansował na drugą lokatę.
Na półmetku wyścigu Verstappen prowadził z przewagą 20 sekund nad drugim Norrisem. W międzyczasie Colapinto zakończył udział przez awarię. Po zmianie opon Max wciąż był pierwszy.
Verstappenowi zwycięstwo mogła odebrać tylko awaria bolidu albo niewymuszony błąd. Nie zdarzyło się ani jedno, ani drugie: samochód nie zawiódł, a Holender utrzymał koncentrację aż do mety. Wygrał bardzo zdecydowanie. Drugi Charles Leclerc stracił do niego ponad 7 sekund. Trzeci Kimi Antonelli - przeszło 24. Mniej niż minutę do zwycięzcy stracili jeszcze tylko Lando Norris, Oscar Piastri i Lewis Hamilton.
Liderem klasyfikacji generalnej wciąż jest Antonelli, który zgromadził dotąd 340 punktów. Drugi jest Russell (238), trzeci Hamilton (229), a czwarty Verstappen (221).

Dyskusja

Przeczytaj również