Zieliński tłumaczy się z zarzutów dopingowych. Straci złoto z Londynu?

Adrian Zieliński został przyłapany na stosowaniu nandrolonu i został zmuszony do opuszczenia wioski olimpijskiej. Polak nie przyznaje się do winy. Wcześniej na stosowaniu tej samej substancji złapano jego brata Tomasza. Wpadł również ich partner treningowy Krzysztof Szramiak.
- Z Tomkiem jedliśmy to samo. Ta sama suplementacja, te same odżywki. Możliwe, że jakaś była zanieczyszczona
Adrian Zieliński opuszcza Rio pic.twitter.com/NC7hEj2egd— Marcin Majewski (@MarcinMajewski5) 12 sierpnia 2016
Po wpadce Zielińskiego komisja antydopingowa jeszcze raz zajmie się jego próbkami po wywalczeniu mistrzostwa olimpijskiego cztery lata temu w Londynie.
- Jeśli WADA próbek Zielińskiego jeszcze ponownie nie zbadała, to teraz, po tym jak okazało się, że stosował niedozwolone środki przed Rio, na pewno to zrobi - powiedział prof. Jerzy Smorawiński, największy ekspert do spraw zabronionego dopingu w Polsce.
Już cztery lata temu były wątpliwości co do czystości Zielińskiego, który tuż przed igrzyskami wyjechał na zgrupowanie do Osetii Południowej - terytorium ogarniętego konfliktem, do którego na przyjazd nie zdecyduje się żaden kontroler dopingowy.
- Jeśli WADA próbek Zielińskiego jeszcze ponownie nie zbadała, to teraz, po tym jak okazało się, że stosował niedozwolone środki przed Rio, na pewno to zrobi - powiedział prof. Jerzy Smorawiński, największy ekspert do spraw zabronionego dopingu w Polsce.
Już cztery lata temu były wątpliwości co do czystości Zielińskiego, który tuż przed igrzyskami wyjechał na zgrupowanie do Osetii Południowej - terytorium ogarniętego konfliktem, do którego na przyjazd nie zdecyduje się żaden kontroler dopingowy.