Sochan został bez klubu! Szokujący komunikat przed startem sezonu

Jeremy Sochan jednak nie będzie grał w Portland. Włodarze Blazers postanowili szybko zakończyć współpracę z reprezentantem Polski.
Na początku poprzedniego sezonu Sochan był głębokim rezerwowym w San Antonio Spurs. Nie figurował w planach Mitcha Johnsona, więc na początku roku obie strony doszły do porozumienia w sprawie rozwiązania umowy.
W lutym wszechstronny zawodnik związał się z New York Knicks. Nowojorczycy zakończyli sezon jako mistrzowie NBA. Polak zdobył pierścień, chociaż nie można powiedzieć, aby odegrał kluczową rolę w tym sukcesie. W finałowej serii ze Spurs spędził na parkiecie nieco ponad trzy minuty.
Po zakończeniu rozgrywek Sochan rozstał się z Knicks i dołączył do Portland Trail Blazers. W presezonie wystąpił w trzech spotkaniach. Błysnął choćby, zdobywając dziesięć punktów z Golden State Warriors. Wydawało się, że może wywalczyć miejsce w hierarchii, szczególnie, mając na uwadze poważną kontuzję, której doznał konkurent do gry, Shaedon Sharpe.
Sochan najwidoczniej nie przekonał jednak do siebie trenera Micah Noriego. Blazers w sobotni wieczór wydali komunikat w sprawie pożegnania Polaka. W tym momencie przyszłość 23-latka stoi pod znakiem zapytania. Czas pokaże, czy złapie angaż w innym klubie z NBA.
Blazers rozpoczną sezon 22 października o 4:00 w nocy czasu polskiego. Zmierzą się z Phoenix Suns.