Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies.

Wspieraj Meczyki.pl

Zauważyliśmy, że korzystasz z oprogramowania blokującego reklamy. Serwis Meczyki.pl tworzymy od wielu lat z pasji, hołdując zasadzie "kibice dla kibiców".
Dochody z reklam pomagają nam stale utrzymać redakcję i opłacać serwery, niezbędne do funkcjonowania strony.

Mamy zatem wielką prośbę o dodanie Meczyków do "białej listy" i odblokowanie wyświetlania reklam. By to zrobić, kliknij w przycisk poniżej, a następnie odśwież stronę.

Jak odblokować reklamy na Meczykach?

Machin-ka do wygrywania za skromne pieniądze. "Budżetowa" Sevilla zawstydza tuzy hiszpańskiej piłki

Mateusz Jankowski  
10 gru 2018 | 12:20 12
Machin-ka do wygrywania za skromne pieniądze. "Budżetowa" Sevilla zawstydza tuzy hiszpańskiej piłki
Źródło zdjęcia: Jose Breton- Pics Action / shutterstock.com

Losy hiszpańskich trenerów w ostatnich latach przypominają jazdę na kolejce górskiej. Szkoleniowcy jak Lopetegui, Setien, Marcelino czy Garitano przeżywali dotychczas okazjonalne wzloty, ale po nich przychodziły rychłe upadki. Tej niezbyt korzystnej tendencji od kilkunastu miesięcy ochoczo sprzeciwia się obecny trener Sevilli Pablo Machin, który w bieżących rozgrywkach po raz kolejny udowadnia, że należy do ścisłego topu menedżerów na Półwyspie Iberyjskim.

Mało który trener na świecie potrafi przy obecnych realiach rynkowych osiągać sukcesy bez wydawania wielkich kwot na wzmocnienia. Machin stał się w tej dziedzinie prawdziwym ekspertem.

Wystarczy podać, że w ciągu niemal siedmiu lat spędzonych w Gironie oraz Sevilli wydał na nowych graczy nieco ponad 80 milionów, czyli kwotę, za którą obecnie można pozyskać jednego lub przy bardzo korzystnych wiatrach dwóch dobrych zawodników.

Jednak mimo braku spektakularnych transferów, które potrafią zdominować okładki wszystkich sportowych magazynów Machin osiąga wyniki, zasługujące na ogromne uznanie.

Z peryferii na salony

43-latek rozpoczynał swoją trenerską karierę w Numancii, aczkolwiek jego bilans w drużynie z Sorii, wynoszący 29 zwycięstw, 28 remisów oraz 30 porażek raczej nie zwiastował owocnej kariery.

Nic dziwnego, że w 2012 roku po Machina nie zgłosił się żaden poważny klub. Ostatecznie szkoleniowiec wylądował w Gironie, czyli ówczesnym średniaku drugiej ligi, który nie posiadał żadnych aspiracji ani nadziei na awans. Dość powiedzieć, że kataloński klub sezon przed przyjściem Machina zajął w drugiej lidze 15. miejsce.

Hiszpan nie przejął się zastanym marazmem i od razu zmienił oblicze klubu, który momentalnie stał się czołową drużyną na zapleczu La Ligi. Jedyny problem tkwił w tym, że Girona zajmowała trzecie, piąte i dwukrotnie czwarte miejsce, ale nie przynosiło to żadnych efektów, ponieważ zawsze katalońskiemu brakowało postawienia kropki nad „i” w barażach.

Po czterech sezonach niepowodzeń wydawało się, że z projektu Machina nie wyniknie już nic dobrego, ale wtedy Girona wrzuciła jeszcze wyższy bieg. Katalończycy zajęli drugie miejsce w Segunda Division, które gwarantowało bezpośredni awans.

Ofensywny styl gry podopiecznych Machina zachwycał sympatyków hiszpańskiego futbolu na niższym poziomie, jednak mało kto dawał Gironie szanse na utrzymanie. Trudno było oczekiwać żeby klub, który po raz pierwszy zagra w najwyższej klasie rozgrywkowej, bez dokonywania wielkich wzmocnień stanie się rewelacją La Ligi.

Wymarzony debiut

A jednak Pablo Machin udowodnił, że szczytem możliwości Girony, która jeszcze nie tak dawno była średniakiem drugiej ligi, wcale nie musi być wyłącznie awans do La Ligi.

Katalończycy stanowili przykład tego, że efektowny i efektywny futbol, będący symbolem pracy Machina, może być skuteczny nie tylko na peryferiach hiszpańskiego futbolu.

Girona, która po raz pierwszy w historii zasmakowała gry w La Lidze zajęła wysokie 10. miejsce, rozkochując w sobie przy okazji wielu kibiców, którzy potrafili docenić waleczność projektu zbudowanego właściwie od zera.

Trzeba też docenić czystą piłkarską jakość prezentowaną przez podopiecznych Machina oraz obraną przez niego taktykę. Girona nie była typowym beniaminkiem, który gra całkowicie zachowawczo i jeśli już zdobywa punkty to tylko dzięki heroicznej defensywie.

Wręcz przeciwnie, Hiszpan stawiał na niezwykle otwarty futbol, który bazował na pressingu, szybkim wyprowadzaniu piłki, a także ciągłej aktywności wahadłowych oraz ofensywnie usposobionych skrzydłowych.

Niejeden piłkarz z topowego klubu rocznie zarabia więcej niż Girona wydaje na transfery, ale cóż z tego skoro podopieczni Machina w ubiegłym sezonie potrafili stawić czoła największym.

To właśnie spektakularne pojedynki ligowego „kopciuszka” z hegemonami przykuwały szczególną uwagę. Nikt raczej nie spodziewał się wówczas, że drużyna zbudowana na niezbyt renomowanych zawodnikach pokroju Portu, Stuaniego, Maffeo czy Bounou będzie w stanie regularnie urywać punkty ligowej czołówce.

Jakość w cenie

Jednak właśnie tutaj objawia się geniusz Pablo Machina. W futbolu zdarzają się przypadki, gdy beniaminki osiągają znakomite wyniki od razu po awansie, jednak zwykle jest to okupione wielkimi pieniędzmi jak w przypadku Monaco kilka lat temu czy Wolverhampton w bieżących rozgrywkach.

Tymczasem Girona, która bez problemu utrzymała się w lidze, przez większość sezonu skupiając się raczej na walce o awans do europejskich pucharów, została zbudowana za absolutnie śmieszne kwoty w poważnej piłce.

Żeby nie być gołosłownym, wystarczy spojrzeć na kwoty jakie Machin wydał, aby sprowadzić do drużyny dwóch liderów ofensywy Girony – Portu i Stuaniego. Patrząc na liczby jakie wykręcili obaj piłkarze, można by zgadywać, że Katalończycy musieli zapłacić za tak znakomitych piłkarzy po kilkadziesiąt milionów, ale nic bardziej mylnego.

Portu został pozyskany za darmo po wygaśnięciu kontraktu z Albacete, a za Stuaniego zapłacono 2,5 mln euro. To jednak nie koniec pokazu kunsztu Machina na rynku transferowym.

Za darmo sprowadzono również doświadczonego Gorkę Iraizoza oraz solidnego stopera z korzeniami sięgającymi La Masii, czyli Carlesa Planasa. Reszta defensywy została oparta na wypożyczonych Maffeo, Mojice oraz Muniesie.

Największym transferem Girony przed debiutanckim sezonem w La Lidze było sprowadzenie za niebagatelną kwotę 4,5 mln euro Bernardo Espinosy, który stanowił ostatni element niemal darmowej defensywy stworzonej od podstaw przez Machina.

Wielki trener w wielkiej drużynie

Znakomita postawa Girony w drugiej lidze na pewno zasługiwała na uwagę, jednak dopiero piękna przygoda Katalończyków w najwyższej klasie rozgrywkowej sprawiła, że Pablo Machin zwrócił na siebie uwagę czołowych ekip z Półwyspu Iberyjskiego.

Większości drużyn przecież zależy właśnie na tym, aby na ławce trenerskiej zasiadał człowiek, który potrafi osiągać dobre wyniki w przyjemnym dla oka stylu i to bez konieczności wydawania setek milionów na transfery. To wszystko oferował Machin, który swoją kandydaturą przekonał do siebie włodarzy Sevilli.

Po sześciu latach spędzonych na budowie Girony, która zaczynała w środku tabeli Segunda Division, a skończyła jako jedna z najefektowniej grających drużyn w Hiszpanii, praca Machina w końcu została doceniona.

Nowy klub, stare porządki

Machin przybył do Sevilli, gdzie oczekiwania wobec wyników drużyny są znacznie większe niż w Gironie. Działacze Katalończyków zapewne wzięliby w ciemno utrzymanie się drużyny nawet na 17. miejscu, ale na Estadio Sanchez Pizjuan ambicje sięgają o wiele wyżej.

Znów można było mieć pewne obawy, czy trener, który dotychczas pracował wyłącznie z zawodnikami dopiero stawiającymi pierwsze kroki w poważnej piłce, poradzi sobie w szatni wypełnionej talentem, ego oraz odpowiednio rozdysponuje stosunkowo okazały budżet transferowy.

Dzięki sprzedaży m.in. Lengleta, N’zonziego, Pizarro oraz Correi Sevilla zarobiła ponad 80 mln, ale trzeba było znaleźć następców dotychczasowych filarów „Palangany”. Pozyskanie zawodników z drugiej czy trzeciej ligi hiszpańskiej nie wchodziło w grę w tak poważnym klubie, jednak Machin znów udowodnił, że nie trzeba wydać wiele, aby osiągnąć odpowiednią jakość.

Rewelacją sezonu jest ściągnięty za 7 mln euro Tomas Vaclik, który zdążył zanotować już 10 czystych kont, a pierwszy skład wywalczył sobie warty latem 5 mln euro Sergi Gomez. Największe wrażenie robi jednak (któż by się spodziewał) wypożyczony Andre Silva.

Machin trafił do znacznie bardziej renomowanego klubu, ale nie sprawiło to, że stał się rozrzutnym trenerem. 43-latek nadal udowadnia, że okazje na rynku zawsze się znajdą, a jakościowi piłkarze w okazyjnej cenie tylko czekają na odpowiednią ofertę.

Podbój Hiszpanii, problemy za granicą

Pierwszych kilka miesięcy tego sezonu w wykonaniu przemeblowanej Sevilli wygląda znakomicie. „Palangana” zdobywa średnio ponad 2 punkty na mecz, może pochwalić się trzecią najlepszą ofensywą w lidze, drugim najlepszym bilansem bramkowym, a to wszystko ma również odzwierciedlenie w tabeli.

Sevilla dotrzymuje kroku Atletico i Barcelonie, które przecież wydały w ostatnich miesiącach setki milionów na wzmocnienie swoich kadr, a i tak nie wystarcza to, aby potwierdzić dominację nad z pozoru skromnym projektem Pablo Machina.

Jedynym problemem Sevilli pozostaje trudna sytuacja w grupie Ligi Europy. Rywale w postaci Krasnodaru, Standardu Liege i Akhisaru teoretycznie nie powinni stanowić żadnego zagrożenia, ale w praktyce Sevilla będzie musiała w ostatnim meczu walczyć o przetrwanie. Strata punktów przy zwycięstwie Belgów sprawi, że Hiszpanie pożegnają się z tymi rozgrywkami.

Domowy mecz z Krasnodarem, którego rezultat zadecyduje o awansie którejś z ekip, będzie jednym z największych testów w dotychczasowej karierze Machina.

Ewentualna porażka „Palangany” z pewnością będzie dużym rozczarowaniem, ale trzeba mieć na uwadze, że sezon nie dobiega końca w czwartkowy wieczór, a rywalizacja o ligowy tytuł jeszcze może nabrać rumieńców.

Niezależnie od wyniku tego jednego spotkania trzeba docenić postawę trenera, który potrafił poukładać niemal za darmo swoje drużyny tak, aby stanowiły one realne zagrożenie dla największych potentatów.

Mateusz Jankowski 

Źródło: własne
Dyskusja 12
10 gru 2018 | 16:12
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Sevilla jest świetna od lat, zmienia trenerów co jakiś czas, ale utrzymuje fajny, szybki i agresywny styl gry, super się ich ogląda
10 gru 2018 | 15:55
(Edytowany)
Świetny tekst!
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Świetny artykuł! Przyjemnie się czytało.
10 gru 2018 | 14:44
+10
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Fajny i bardzo interesujący materiał. A swoją drogą Sevilla to znakomicie zarządzony klub! Nie wydaje kupę kasy na transfery, a mimo to odkąd pamiętam biją się w czubie ligi Hiszpańskiej jak i Europejskich rozgrywkach. Bez gwiazd, ale kto tam przychodzi grać rozwija się niesamowicie!
10 gru 2018 | 14:02
-4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Ważne żeby ten zdradziecki real był poza top 4
10 gru 2018 | 15:17
-4
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Japa gimbo.
10 gru 2018 | 14:01
(Edytowany)
Wkoncu dobry artykul, bo pilkarskin pudelkiem portal ostatnio mocno smierdzial
+18
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Wkoncu dobry artykul, bo pilkarskin pudelkiem portal ostatnio mocno smierdzial.
Do autora: serdeczne dzieki!
10 gru 2018 | 13:14
+2
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Artykuł trochę na siłę jeśli chodzi o Sevillę, bo co do trenera to się zgadzam. Machin robi świetną robotę, ma szansę wypracować sobie porządną markę. Jednak sam zespół nie będzie gral dobrze przez cały sezon, już teraz zaczęli grać slabiej. Przyczyną jest prosta - słaba kadra. Skoncza zapewne na 4-5 miejscu, szczerze wątpię że topowa trójka będzie grać taka kupę w lidze jak do tej pory.
10 gru 2018 | 12:49
+14
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Bardzo dobry felieton, mam nadzieję że nie kradziony.
10 gru 2018 | 13:21
+1
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Nie taki do końca dobry, Kanil. Stuani to Urugwajczyk, a nie jak pisze autor, Hiszpan.

'(...) dwóch liderów ofensywy Girony – Portu i Stuaniego. Patrząc na liczby jakie wykręcili obaj Hiszpanie (...)'
10 gru 2018 | 13:38
(Edytowany)
Mimo to, artykuł bardzo dobry jak na ogólnie panujące standardy na meczykach.
Panie Mateusz Jankowski, kibicujemy :)
+9
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Mimo to, artykuł bardzo dobry jak standardy ogólnie panujące na meczykach.
Panie Mateusz Jankowski, kibicujemy :)
10 gru 2018 | 12:43
+9
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Budżetowa wersja luksusu.
10 gru 2018 | 12:43
+25
+{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{fake_counter}}
{{message}}
Jeden z lepszych artykułów jakie przeczytałem na tym portalu. Jeżeli chodzi o trenera to chyba nie muszę nic dodawać, bardzo bystry gość, a bystra woda brzegi rwie :).
{{comment.created_datetime}}
(Edytowany)
{{comment.user_score.team_A_name}}
{{comment.user_score.team_A_score}}:{{comment.user_score.team_B_score}}
{{comment.user_score.team_B_name}}
Edytuj (jeszcze przez {{minuteUnit}})
Pełna tabela

LaLiga

#
Drużyna
M
Z
+/-
Pkt
1
Liga Mistrzów
19
13
33
43
2
Liga Mistrzów
19
10
14
38
3
Liga Mistrzów
19
9
11
33
4
Liga Mistrzów
+1
19
10
4
33
5
Liga Europejska
-1
19
9
3
32
6
Liga Europejska kwalifikacje
+1
19
7
5
28
7
-1
19
7
-1
26
8
+3
19
7
1
25
9
19
5
-2
24
10
-2
19
7
-6
24
11
+1
19
4
0
23
12
-2
19
6
-5
23
13
+3
19
5
-4
22
14
+1
19
5
-4
22
15
+2
19
4
-5
22
16
-3
19
5
-7
22
17
-3
19
5
-1
21
18
Spadek
+1
19
5
-12
19
19
Spadek
-1
19
3
-5
17
20
Spadek
19
2
-19
11
1 kolejka
2 kolejka
3 kolejka
4 kolejka
5 kolejka
6 kolejka
7 kolejka
8 kolejka
9 kolejka
10 kolejka
11 kolejka
12 kolejka
13 kolejka
14 kolejka
15 kolejka
16 kolejka
17 kolejka
18 kolejka
19 kolejka
20 kolejka
21 kolejka
22 kolejka
23 kolejka
24 kolejka
25 kolejka
26 kolejka
27 kolejka
28 kolejka
29 kolejka
30 kolejka
31 kolejka
32 kolejka
33 kolejka
34 kolejka
35 kolejka
36 kolejka
37 kolejka
38 kolejka
20{{gameweek}} kolejka

Terminarz - LaLiga

Strzelcy {{title}} - LaLiga

#
Zawodnik
Bramki(karne)
Asysty
Bramki
Asysty
Żółte kartki
Czerwone kartki
Łącznie
1
17 (1)
2
14 (3)
3
12 (2)
4
10 (0)
5
9 (0)
6
9 (0)
7
9 (1)
8
9 (3)
9
8 (0)
10
8 (0)
{{$index + 1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_1}}
{{player.value_2}}
{{player.value_3}}
Ranking

Bukmacherzy

Specjalna oferta dla użytkowników Meczyki.pl: podczas rejestracji wpisz kod promocyjny 1000plus27pln, a - oprócz oferty powitalnej - otrzymasz darmowy zakład o wartości 27zł!

Jeden z największych legalnych bukmacherów w Polsce. Brak ryzyka na start!

Firma, którą znają wszyscy. Jeden z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych polskich bukmacherów.

Do góry Czat News Tabela Strzelcy Dyskusja
×
Włącz powiadomienia przeglądarkowe i otrzymuj od nas najważniejsze wiadomości sportowe! Kliknij w poniższą instrukcję i dowiedz się, jak to zrobić.