Oto piłkarz, który może poprowadzić Leicester do kolejnego tytułu. Najlepszy angielski pomocnik jest “Lisem”

Oto piłkarz, który może poprowadzić Leicester do kolejnego tytułu. Najlepszy angielski pomocnik jest “Lisem”
Matt Wilkinson / PressFocus
Autor: Wojciech Falenta 19 sty 2021 | 14:30
Leicester City obejmie prowadzenie w tabeli Premier League, jeśli pokona dzisiejszego wieczoru na King Power Stadium Chelsea. Mistrzowie Anglii z 2016 roku znowu marzą o sprawieniu wielkiej sensacji. Tym razem przy znaczącym udziale najlepszego obecnie rodzimego pomocnika - Jamesa Maddisona.
- Ten sezon będzie ciężkim wyścigiem o miejsce w pierwszej czwórce - powiedział po niedzielnym szlagierze Premier League pomiędzy Liverpoolem a Manchesterem United menedżer mistrzów Anglii, Juergen Klopp. Niemiec nie przesadził. Jego drużyna nieoczekiwanie spadła pod koniec ostatniego weekendu aż na czwartą lokatę w tabeli. Poza United i Manchesterem City obrońców tytułu wyprzedziło również w klasyfikacji drugie rozgrywki z rzędu dotrzymujące kroku faworytom Leicester City. Największą gwiazdą “Lisów” jest od kilku tygodni ponownie cieszący się zdrowiem i wracający do wielkiej formy - James Maddison.

Jak Arszawin

- Takie gole zawsze wyglądają dobrze! - zgodził się ofensywny pomocnik Leicester po tym, jak jego efektowne trafienie otworzyło wynik sobotniego meczu zespołu Brendana Rodgersa przeciwko Southampton. - Takie uderzenia są trudne do wykonania, zwłaszcza z ostrego kąta. Nie wiem dlaczego, ale został mi w pamięci jeden podobny gol. Pamiętam bramkę, jaką wiele lat temu dla Arsenalu zdobył Andriej Arszawin. Pamiętam też, jak mój tata powiedział mi, że kiedy znajduję się w ciasnych przestrzeniach przy linii bocznej, jedyne miejsce, w jakie można uderzyć piłkę i zdobyć bramkę, jest pod samą poprzeczką. Tylko tam bramkarz może nie sięgnąć piłki - dodał.
Gol Jamesa Maddisona w ostatnim spotkaniu oznaczał dla 24-latka wpisanie się na listę strzelców w drugim meczu z rzędu i już po raz piąty w tym sezonie Premier League, a siódmy, licząc również zmagania jego drużyny w fazie grupowej Ligi Europy. Spośród środkowych pomocników w całej angielskiej ekstraklasie tylko Bruno Fernandes zdobył w obecnych rozgrywkach więcej bramek od Maddisona. I to raptem o jednego, jeśli odejmiemy Portugalczykowi trafienia z rzutów karnych.
Anglik jest też specjalistą od bramek wyjątkowej urody. Na początku sezonu strzelił przepięknego gola Manchesterowi City - zza pola karnego, prawą nogą. Pod koniec ubiegłego roku dołożył kolejne efektowne trafienie przeciwko Brighton - tym razem z narożnika szesnastki, nogą lewą. Do tego dochodzą asysty. Najbardziej zapamiętana została ta z 90. minuty wyjazdowego meczu przeciwko Sheffield United. Maddison obsłużył wtedy zabójczym, prostopadłym podaniem Jamiego Vardy’ego, który zapewnił następnie “Lisom” cenną wygraną. Na jeszcze większy efekt bramkowy niż współpraca tej dwójki przekładają się zresztą wyłącznie dokonania duetów: Harry Kane - Heung-min Son oraz Fernandes - Marcus Rashford. Maddison należy także do najczęściej faulowanych środkowych pomocników w lidze.

Przez League One i Championship

W odróżnieniu od innego angielskiego środowiska pomocnika, który robi wraz z biegiem sezonu coraz większą furorę na stadionach Premier League i którego zapewne również zobaczymy dziś wieczorem na murawie King Power Stadium, James Maddison podążył zupełnie inną ścieżką niż Mason Mount. Lider Leicester jest wychowankiem Coventry City - lokalnego klubu z miasta, w którym się urodził i dorastał. Jako nastolatek, to właśnie w barwach “Sky Blues” zadebiutował też w dorosłym futbolu, na poziomie trzeciej klasy rozgrywkowej (League One).
Wkrótce kupiło go grające wtedy ligę wyżej Norwich City, które początkowo wypożyczyło jednak utalentowanego piłkarza najpierw z powrotem do macierzystego klubu, a następnie do szkockiego Aberdeen. W sezonie 2017/18 Maddison był już gwiazdą Championship. Zdobył aż 14 bramek. Zaliczył też osiem asyst. Znalazł się w najlepszej jedenastce rozgrywek. Nominowano go do nagrody gracza sezonu. A to wszystko w zespole, który zakończył tamte rozgrywki w dolnej połowie tabeli.
Nic dziwnego, że dwa i pół roku temu Leicester City nie pożałowało na młodego Anglika grosza, płacąc za niego około 20 milionów funtów. Maddison szybko zaczął się spłacać. W pierwszym sezonie na King Power Stadium strzelił siedem goli i zanotował tyle samo asyst. Dał się poznać jako zawodnik wszechstronny - mogący występować na całej szerokości boiska - i znakomicie wyszkolony technicznie, używający obu nóg oraz świetnie wykonujący stałe fragmenty gry. Bieżącego sezonu nie rozpoczął jednak nawet jako podstawowy zawodnik Leicester.

Rekonwalescent

Liczby, jakie zgromadził dotychczas James Maddison w niepełnej jeszcze, pierwszej połowie trwającego sezonu, są o tyle imponujące, że Anglik niemal wyrównał już swoje osiągnięcia z ubiegłych rozgrywek. Wtedy zdobył sześć bramek i zaliczył trzy asysty. Teraz ma na koncie w Premier League pięć goli i dwa kluczowe podania.
Z powodu kontuzji Maddison opuścił końcówkę poprzedniego sezonu, podczas której Leicester City przegrało ostatecznie rywalizację z Manchesterem United i Chelsea o awans do Ligi Mistrzów. Problemy zdrowotne nie omijały również ofensywnego pomocnika na starcie obecnych rozgrywek. Pierwszy mecz w lidze w podstawowym składzie Maddison zagrał dopiero w piątej kolejce. Anglik zniósł ten okres wyjątkowo źle.
- Końcówka poprzedniego sezonu była naprawdę frustrująca - nie ukrywał zawodnik. - To był okropny czas, jeden z najgorszych w mojej karierze. Kiedy jesteś kontuzjowany, stajesz się kruchy. Poświęcasz zbyt wiele uwagi każdej małej rzeczy i zabierasz to ze sobą do domu. Życie może stać się ciężkie, ponieważ zabrane zostało ci to, co kochasz. Ja dobrze gram pod presją i sam nakładam jej dużo na siebie. Nie traktuję tego po prostu jak pracę. Kocham każdy szczegół dotyczący piłki nożnej, więc brak występów w meczach był dla mnie naprawdę trudny. Lubię myśleć o sobie jako o ważnym zawodniku tej drużyny, a ważni zawodnicy są potrzebni w wielkich meczach.
- Pod koniec poprzedniego sezonu, podczas walki o miejsce w Lidze Mistrzów, mecze stały się tak wielkie, jak to tylko możliwe - dodawał Maddison. - W tym sezonie doznałem z kolei kontuzji łydki, która wykluczyła mnie z gry na 10 dni. Tydzień wcześniej strzeliłem gola Manchesterowi City i wygraliśmy 5:2, więc opuszczenie kolejnego spotkania z West Hamem i stracenie szansy na powołanie do reprezentacji Anglii było dla mnie mentalnym wyzwaniem - tłumaczył.

Powrót do kadry?

Na szczęście James Maddison najgorsze ma już za sobą. Leicester City znowu jest w czołówce Premier League. Nikt w angielskiej ekstraklasie nie zdobywa równie efektownych bramek jak ofensywny pomocnik “Lisów”. Kwestią czasu wydaje się kolejne dla niego powołanie do reprezentacji Anglii.
Maddison zadebiutował w kadrze Garetha Southgate’a jesienią 2019 roku. Zanim wszedł na boisko w drugiej połowie meczu eliminacji Euro 2020 przeciwko Czarnogórze, ówczesny 22-latek musiał z powodu grypy opuścić wcześniejsze zgrupowanie reprezentacji. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w trakcie wyjazdowego spotkania z Czechami sfotografowano go siedzącego w kasynie. Z przebiegu czasu wydaje się jednak, że sprawa została niepotrzebnie rozdmuchana.
Maddison był bliski powrotu do kadry na ostatnie zgrupowanie Anglików w 2020 roku.
- Gra w reprezentacji to coś, do czego zawsze będę dążył - przyznał piłkarz po sobotnim meczu przeciwko Southampton. - Miałem okazję jej zasmakować i chcę więcej. Zdobywanie bramek i notowanie dobrych występów dla Leicester, jak robię to w ostatnich tygodniach, może tylko przynieść korzyść mojej sprawie - dodał.
Na razie James Maddison może poprowadzić klubową drużynę do przynajmniej tymczasowego awansu na pierwsze miejsce w ligowej tabeli. Sensacyjne rozstrzygnięcie z udziałem Leicester City z 2016 roku zapewne nigdy więcej się nie powtórzy. A może jednak?
author picture

Wojciech Falenta

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne

Tabela ligowa - Premier League

1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

1600 PLN

Na start 1600 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 1000 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Kod promocyjny MECZYKI - freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN

Dyskusja 23

19 sty 2021 | 15:21
0
Maddison, Grealish, Sancho, Foden, Rice, Saka, Mount, Bellingham - Anglia ma paczkę w pomocy a najstarszy Grealish, aż 25 lat.
19 sty 2021 | 15:29
0
Celowo brak w tej wyliczance jakiekolwiek piłkarza United. No ale kibic Arsenalu przecież :)
19 sty 2021 | 15:33
0
Kogo z pomocników w kadrze Anglii ma Manchester United?
19 sty 2021 | 15:40
0
Dobra tobie chodziło o pomocników :) Tylko co tu robi Sancho? Przecież to skrzydłowy? Saka w sumie też?
19 sty 2021 | 15:52
0
Tak, napisałem przecież, że Anglia ma paczkę w pomocy. Takich ram się trzymać, to zaraz ktoś wyskoczy, że Grealish może grać na skrzydle albo jako cofnięty napastnik i co on tu robi.
Z głowy pisałem. Wyluzuj Diabełku, Rashford też coś tam gra. Pozdro.
19 sty 2021 | 16:45
0
Greenwood
19 sty 2021 | 18:50
0
Brak występów w seniorskiej kadrze.
19 sty 2021 | 19:47
0
Po jednym z nich został wyrzucony że zgrupowania więc nie pierdol
19 sty 2021 | 19:48
(Edytowany)
Czyli jest na tyle dobry, że go tam nie ma.
0
Wyrzucony za bycie dobrym. Tak dobrym, że do niego nie wrócił.
19 sty 2021 | 20:25
0
Wyrzucony za dobre, ale zabawy. I nie z piłką, a z dziewczynami, i nie sam, tylko z Fodenem
19 sty 2021 | 23:19
(Edytowany)
Dżizas, sarkazm Panie... Tylko, że Foden dostał ponowne powołanie zdaje się.
0
Dżizas, sarkazm Panie... Tylko, że Foden dostał ponowne powołanie zdaje się. Dżizas, sarkazm Panie... Pisałem już wyżej, wyluzujcie Diabełki.
19 sty 2021 | 15:48
0
ESR z Arsenalu też sobie kozacko radzi, a ma 20 lat.
19 sty 2021 | 16:24
0
Anglia ma młodziutkich ale dobrze wyszkolonych pomocników
19 sty 2021 | 15:19
0
kiedys Arsenal nalezał do top 6 , teraz Leicester, kto by pomyślał ;d
19 sty 2021 | 15:35
0
Najpierw był Tottenham potem Everton, potem United a teraz Leicester. Kto następny drogie meczyki? Kto teraz będzie marzył o tytule? Southampton? Arsenal? Sheffield?
19 sty 2021 | 17:21
0
Fanem Aston Villi nie jestem ale Grealish obecnie jest o głowę lepszy od Maddisona.
19 sty 2021 | 15:42
0
Wojtek, pytanie ode mnie, gdybyś miał wybrać tylko jednego z nich, to Maddison, czy Grealish?
19 sty 2021 | 16:36
0
Słuszne spostrzeżenie, jakbym miał wybierać zero-jedynkowo to byłby to bez dwóch zdan Jack. Natomiast myślę, że w pewnych kompozycjach i zespołach Maddison mógłby być lepszym wyborem
19 sty 2021 | 16:44
0
Czyli już poznaliśmy twój nick, teraz czas na innych
10 lut 2021 | 13:53
0
Nie, spokojnie z Wojtusiem jedynie co wspólnego mam, to że czasami chodziliśmy nad Wisłę na piwko, ale no teraz nie bardzo jest to możliwe
19 sty 2021 | 20:33
0
Posadziłbym ich na ławce, żeby Bruno mógł grać
20 sty 2021 | 00:03
0
To co udało się w Leicester zbudować to czapki z głów. Rozpychają się a nawet upokarzają zespoły które jeszcze kilka sezonów temu by ich pożarły.
19 sty 2021 | 22:34
0
Mistrzostwo Lisów będzie sensacją? xD Co najwyżej niespodzianką. Mają świetnych piłkarzy

Tabela ligowa - Premier League

1460 PLN

Oferta powitalna 1200 1460 PLN złożona z aż trzech bonusów! 231 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

2230 PLN

Zakład bez ryzyka 200 210 PLN + darmowy zakład za 20 PLN + bonus od pierwszej wpłaty 2000 PLN

1600 PLN

Na start 1600 PLN: gra bez ryzyka do 600 zł, bonus od depozytu 1000 PLN. Kod MEGABONUS

550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

584 PLN

Kod promocyjny MECZYKI - freebet 34 PLN za pierwszą wpłatę + cashback 500 PLN + bonus 50 PLN