Papszun za Michniewicza w Legii Warszawa? Są dwie przeszkody. "Sprawa nie została ostatecznie zamknięta"

Papszun za Michniewicza w Legii? Są dwie przeszkody. "Sprawa nie została ostatecznie zamknięta"
Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Autor: Kuba Majewski 24 paź 2021 | 13:00
Trzy porażki z rzędu w lidze, do tego pięć w ostatnich sześciu kolejkach i łącznie aż sześć w Ekstraklasie, nawet przy bardzo dobrych wynikach w europejskich rozgrywkach - to wyniki, które poważnie nadszarpnęły pozycją Czesława Michniewicza. Teraz przed mistrzami Polski staje Piast Gliwice, w ostatnich latach ich bardzo niewygodny rywal.
Drużyna Legii znalazła się w niecodziennej sytuacji. Nie musi już wygrywać, by walczyć o tytuł. Musi, by jakoś ratować sezon. I posadę swojego szkoleniowca, który, notabene, nadal cieszy się zaufaniem zawodników, wierzących w słuszność jego działań. Pamiętać trzeba jednak, że brak wyników może tę wiarę naruszyć.
Dalsza część tekstu pod wideo

Rozmowy z Papszunem

Porażka 0:1 w prestiżowym meczu z prowadzącym w tabeli największym rywalem Lechem uruchomiła lawinę spekulacji dotyczących nazwiska potencjalnego następcy Michniewicza. Władze klubu zachowały jednak spokój. W mediach pojawiły się sygnały wskazujące na to, że do zmiany szkoleniowca na razie nie dojdzie. A jednocześnie, jak pisał nasz dziennikarz Tomasz Włodarczyk, trwa sondowanie rynku. Z naszych ustaleń wynika, o czym napomknęliśmy TUTAJ, że do pierwszych przymiarek doszło jeszcze przed spotkaniem z poznaniakami. Faworytem właściciela i prezesa mistrzów Polski Dariusza Mioduskiego do objęcia funkcji pierwszego trenera jest Marek Papszun. Jak usłyszeliśmy, Legia przedstawiła mu bardzo atrakcyjną ofertę finansową. Piotr Kamieniecki, dziennikarz “TVP Sport”, pisał, że Papszun otrzymuje 350-400 tys. euro rocznie i jest najlepiej opłacanym trenerem w Ekstraklasie. Według naszych informacji na Łazienkowskiej mógłby liczyć na wyraźnie lepsze uposażenie, niemal dwukrotnie wyższe od Michniewicza, który zarabia ok. 100 tys. zł miesięcznie. Papszun byłby skłonny tę ofertę przyjąć i podjąć się wyzwania w Warszawie..

Przeszkody

Przeszkody są dwie. Mniejsza i większa. Tą pierwszą jest Raków. Umowa trenera z wicemistrzami i zdobywcami pucharu Polski wygasa z końcem sezonu. Porozumienie w sprawie wykupu szkoleniowca mogłoby wcale nie być tak niemożliwe, jak to wydawałoby się na pierwszy rzut oka. Co ciekawe, jak usłyszeliśmy, nie jest to pierwsze podejście Legii pod Papszuna. Mioduski chciał go zatrudnić już ponad rok temu. Wtedy jednak w Warszawie mieli podjąć wstępne rozmowy ze szkoleniowcem bez poinformowania o tym Michała Świerczewskiego, właściciela Rakowa i firmy X-kom. Biznesmen odebrał to jako afront i wykluczył dalsze negocjacje.
Tym razem Legia nie powtórzyła tego błędu. Świerczewski gościł niedawno w stolicy i, według naszych informacji, miał rozmawiać w sprawie ewentualnego wykupu kontraktu Papszuna. Do porozumienia miało nie dojść, ale sprawa nie została też ostatecznie zamknięta. Druga przeszkoda jest znacznie poważniejsza. Taka, której nie da się przeskoczyć, ani obejść. Przepisy. Zabraniają one trenerom podejmowania pracy w innym klubie tej samej klasy rozgrywkowej w czasie trwania jednej rundy. Wygląda więc na to, że nawet jeśli Legia i Raków dojdą do porozumienia, to Papszun mógłby objąć legijną posadę dopiero zimą. Tylko, czy w Warszawie tyle wytrzymają?

Wyjście awaryjne

Legia znalazła się w bardzo trudnej sytuacji, w której obecnie nie ma konkretnej alternatywy dla Michniewicza. Ten więc nadal pracuje i, jak sam podkreśla, stara się po prostu przywrócić drużynę na właściwe tory. O przyszłości nie myśli. Na giełdzie pojawiło się kilka nazwisk trenerów znanych w Polsce i zagranicą, ale wszystkie one to tzw. fakty medialne, ewentualnie bliżej niesprecyzowane pomysły rodzące się w gabinetach. Pół żartem można powiedzieć, że na ten moment realnie rozważane są trzy opcje: Michniewicz, Papszun i nie wiadomo jaka.
Mówiąc zaś serio, z naszych ustaleń wynika, że przy Łazienkowskiej brana jest pod uwagę wersja awaryjna. Na wypadek, gdyby jednak Michniewiczowi nie udało się wygrzebać zespołu z kryzysu w najbliższych meczach i nie zrealizował "planu naprawczego". Przy takim rozwoju wypadków doświadczony szkoleniowiec mógłby zostać zwolniony jeszcze przed najbliższą przerwą na reprezentację. W takiej sytuacji drużynę przejąłby trener tymczasowy. Jak usłyszeliśmy, najpoważniejszym kandydatem do tej funkcji jest Przemysław Małecki. To asystent, który do Warszawy został ściągnięty właśnie przez Michniewicza. 38-latek w dotychczasowej pracy szkoleniowej prowadził reprezentację Polski U-17 (2017-2019), młodzieżowe drużyny Lecha Poznań, Miedzi Legnica i Zagłębia Lubin oraz był asystentem w zespole rezerw poznańskiego klubu. W tym czasie dwukrotnie zdobył mistrzostwo Polski juniorów.

Z bocznego toru

Małecki miał już nawet sposobność zadebiutować w roli prowadzącego zespół. Kiedy w kwietniu tego roku Komisja Ligi ukarała Michniewicza dwoma meczami absencji za czerwoną kartkę w meczu z Cracovią, to właśnie wywodzący się z Wronek szkoleniowiec prowadził Legię z ławki. W tym czasie legioniści wygrali dwa trudne mecze wyjazdowe - w Gliwicach i Gdańsku, co praktycznie zapewniło im mistrzostwo Polski. Małecki więc znakomicie wywiązał się ze swej roli. W Legii można przy tym usłyszeć, że to trener z dużym ego. I aspiracjami. Miały one zostać rozbudzone właśnie w okresie, gdy w zastępstwie kierował zespołem z ławki.
Jednocześnie mówi się o jego nielojalności względem Michniewicza. Ma być “uchem prezesa” w zespole i mocno grać na siebie, co oczywiście nie umknęło uwadze byłego selekcjonera kadry U-21, który stracił zaufanie do współpracownika. Świadczyć o tym mogą wydarzenia, które nastąpiły potem. Podczas treningów Małecki został odsunięty na boczny tor i wykonuje tylko podrzędne zadania pomocnicze. Do tego, gdy w tym sezonie Michniewicz znów musiał zasiąść na trybunach, to Alessio de Petrillo zarządzał zespołem z ławki. Warto tu przypomnieć, że trener Legii może przeżywać swoiste deja vu. Kilkanaście lat temu w Zagłębiu Lubin Rafał Ulatowski, jego ówczesny asystent, wykazał się rzadko spotykaną w środowisku nielojalnością. Przejął zespół, gdy Michniewicz został zwolniony i zaczął pracować na swoje nazwisko w Ekstraklasie.
Czy podobnie będzie w Legii? Trudno na dziś jednoznacznie orzec. W klubie szukają możliwie najlepszych rozwiązań i pomysł z Małeckim jest awaryjną alternatywą. O tyle możliwą do przeprowadzenia, że jeśli na Łazienkowskiej zdecydują się na wariant pośredni tj. zwolnienie Michniewicza i przeczekanie okresu przejściowego do ewentualnego przyjścia Papszuna zimą, to mają na miejscu człowieka, który byłby gotowy im pomóc w realizacji celów. Obecnie nic nie jest jednak przesądzone. Jeśli Legia zacznie seryjnie wygrywać, może okazać się, że do zmiany nie dojdzie nawet do końca sezonu. Pierwsze okazja na rozpoczęcie dobrej passy już w Gliwicach.
author picture

Kuba Majewski

Spodobał Ci się tekst tego autora?

Czytaj kolejne
Źródło: własne
STS
1504 PLN

Oferta powitalna 1504 PLN złożona z aż trzech bonusów! 235 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

Fortuna
2720 PLN

Zwrot do 600 PLN za przegrany pierwszy zakład, z obrotem 1x po dowolnym kursie! Do tego 20 PLN za darmo i 2100 PLN od drugiej wpłaty

Superbet
1534 PLN

Zwrot do 1300 PLN, jeśli zakończysz pierwszy tydzień na minusie, 200 PLN podwojenia pierwszej wpłaty oraz 34 PLN freebet po pierwszej wpłacie

Betclic
550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Fuksiarz
500 PLN

Cashback 500zł bez obrotu na start, a potem cashback od każdego kuponu. Kod promocyjny MECZYKI

Dyskusja 27

24 paź 13:32
0
Papszun nie odejdzie z drużyny ktora walczy o mistrza do druzyny ktorej nie zna i jest w dole tabeli. Moze po tym sezonie ale nie w obecnym
24 paź 13:59
0
Gdzie taki dobry trener jak papszun do tak słabego klubiku
24 paź 13:24
0
Papszun za Michniewicza to najlepsza opcja. Tylko jeszcze nie teraz. Obaj mają jeszcze sporo do zrobienia w swoich obecnych zespołach.
24 paź 14:29
0
Problem nie leży w trenerze tylko w tym, że polskie kluby nie są gotowe na równoczesną grę w lidze i europejskich pucharach. Przekonał się o tym Lech w poprzednim sezonie i teraz przekonuje się Legia. Zmiana trenera nic tu nie da. Michniewicz w poprzednim sezonie zdobył mistrzostwo, a teraz nagle jest chujowym trenerem który nie radzi sobie w ekstraklasie?
24 paź 15:20
0
Tylko, że Lech nic nie wygrywał ani w lidze ani w Europie. Legia dołuje tabelę ale w LE robi wynik ponad stan.
24 paź 13:35
0
Coś mi się wydaje ze dzisiaj w Gliwicach zakończy się przygoda Czesia. Ciśnienie za duże jest na wynik, Piast się na Legię na pewno zmobilizuje 100 złoty obstawiłem na Piasta. No zobaczymy
24 paź 14:01
0
a ja 100 na Legię mimo że nie kibicuję.
24 paź 16:26
0
Na przecwelona haha bogaty i naiwny jesteś. Będzie kolejny gwałt oraz blamaz przegrywow
24 paź 14:40
0
Ja stawiam na remis.
24 paź 14:43
0
Odpierdolcie sie od Papszuna chca kolejnego trenera zmarnowac.
Papszun zanim odejdzie musi jeszcze wygrac mistrza z Rakowem wiec co najwyzej po sezonie moga si9e zglosic :)
24 paź 13:54
0
Myślę, że Michniewicz ma wiele do zaoferowania legii i nie chcę jego odejścia, choć wyniki tego nie odzwierciedlają, mam nadzieję, że dziś wygrają i to bedzie takie troche przełamanie. A co do puszpana to taką robotę robi w rakowie, ze aż nie chcę jego odejcia, poprzedni sezon bardzo dobry, a ten może i lepszy będzie. Klub fajnie funkcjonuje i ma fajną kadrę i szkoda aby to sie wszysko posypało. Każdy myśli ze głównym kandydatem do wygrania ekstraklasy jest lech, ale jezeli raków by wygrał zaległy mecz to wtedy mają po tyle samo oczek.
24 paź 14:09
0
Ktoś tu jawnie jest fanem legii ale głupoty jakie wypisuje to masakra, już to widzę jak z Rakowa który walczy o mistrzostwo papszun pójdzie do legii która walczy o utrzymanie, obudź się dziecko
24 paź 20:26
0
Papszun powinien dalej budować wielkość Rakowa. Z Legii Mioduski go może po kilku miesiącach zwolnić....
24 paź 14:14
0
Zajebistych ludzi sobie Czesław samodzielnie wybrał do sztabu jeden kopie pod nim dołki, a drugi ma przestarzałe metody w przygotowaniu fizycznym.
24 paź 15:12
0
Przecież to było wiadome. Małeckiego chętnie pozbył się z Lecha Ulatowski. Przecież już w rezerwach robił mu pod górkę. Dlatego kiedy Ulatowski awansował na dyrektora akademii ( pod którą podlega zespół rezerw) na trenerską ławkę rezerw posadził najpierw Bartkowiaka , a finalnie Węske, który trenuje do dziś. Małecki strzelił focha i poleciał do Czesia. Jak pokazuje ten sezon był to strzał w dziesiątkę bo z maleckim rezerwy były o krok od spadku do 3 ligi.
0
Piłkarze Legii i właściwie całej ekstraklapy to pracownicy tymczasowi. Co lepsi to na handel od razu. Władze klubu zadowolone bo pieniążki, resztę dorobią na koszulkach czyli na głupich kibicach. Żeby było lepiej to trzeba zbudować stabilną drużynę, a nie zmieniać trenera.
24 paź 14:57
0
Meczykowych baśni ciąg dalszy widać haha
24 paź 16:14
0
Papszun pewnie przyjdzie po sezonie, dla niego to też będzie krok naprzód, albo przyjdzie ktoś z zagranicy bo dla reszty trenerów w exkupie to za wysokie progi
24 paź 18:13
0
Wara od Czeslawa leszcze !!!! Kurasa w glowie macie wszyscy bite leszcze
24 paź 13:17
0
Zwolnienie Michniewicza byłoby wielką głupotą.
24 paź 13:32
0
Dlaczego głupotą ? Wyników nie ma w lidze. Papszun i tak nie pójdzie teraz do Legii, bo ma Raków.
24 paź 16:25
0
Zamienić drużynę, które dwukrotnie już ośmieszyła przegrywy na walkę o spadek,dobre...
24 paź 16:40
0
Wpprowadzic powinno sie limity na finansowanie drużyn ligowych.
Szkoda forsy.
Taka legiunia powinna mieć kasy z naszych portfeli o polowe mniej.
Przecież to idzie w błoto i kominy placowe tym gownianym grajkom, fachowcom, właścicielom.
Skończyć z finansowaniem przez miasta klubów sportowych z czasem!
24 paź 17:29
0
Komentarz usunięty
24 paź 15:17
0
Za 800k euro rocznie można ściągnąć solidnego trenera z Czech, Holandii czy choćby z II Bundesligi.
24 paź 16:20
0
Brac Papszuna jak Michniewiczowi dalej nie bedzie szlo.
STS
1504 PLN

Oferta powitalna 1504 PLN złożona z aż trzech bonusów! 235 PLN zakład bez ryzyka, 29 PLN freebet i 1200 PLN od depozytu. Kod MEGABONUS

Fortuna
2720 PLN

Zwrot do 600 PLN za przegrany pierwszy zakład, z obrotem 1x po dowolnym kursie! Do tego 20 PLN za darmo i 2100 PLN od drugiej wpłaty

Superbet
1534 PLN

Zwrot do 1300 PLN, jeśli zakończysz pierwszy tydzień na minusie, 200 PLN podwojenia pierwszej wpłaty oraz 34 PLN freebet po pierwszej wpłacie

Betclic
550 PLN

Cashback 500 550 PLN dla nowych graczy. Kod rejestracyjny: MEGABONUS550

Fuksiarz
500 PLN

Cashback 500zł bez obrotu na start, a potem cashback od każdego kuponu. Kod promocyjny MECZYKI