1:6! Baty w Lidze Konferencji, gigant się zabawił
Potężne lanie w trzeciej kolejce fazy ligowej Ligi Konferencji. FC Midtjylland przegrało z Ajaksem aż 1:6.
I jedni, i drudzy są solidnymi markami w europejskich pucharach. Tym samym można było się spodziewać, że ich starcie będzie dość wyrównane. Nic bardziej mylnego.
Na otwarcie wyniku starcia nie trzeba było długo czekać. W dziewiątej minucie piłkę do siatki zapakował Tolu Arokodare. Po chwili Nordin Bakker zastopował próbę Davy'ego Klaassena.
W 28. minucie był już remis. Piłkę w siatce umieścił Friday Etim. Oponenci twierdzili, że w międzyczasie dopuścił się faulu. Paweł Raczkowski nie miał jednak wątpliwości.
W odpowiedzi Marc-Andre ter Stegen poradził sobie z próbą Denila Castillo. Niedługo później dwie żółte kartki wyłapał Kjell Watjen.
Do przerwy było 1:1. Po wznowieniu się zaczęło. Youri Baas przymierzył obok słupka. W 52. minucie zrobiło się 1:2. Tym razem dublet skompletował Arokodare.
W 59. minucie było już 1:3. Bramkę zdobył Owen Wijndal. Po chwili Arokodare huknął nad poprzeczką. Różnica klas stawała się nadto widoczna.
W 67. minucie padła piąta bramka. Tym razem trafienie dopisał sobie Klaassen. W 74. minucie padł szósty gol. Klasę pokazał Oscar Gloukh.
Działo się do samego końca. W 82. minucie rezultat rywalizacji ustalił Marcos Leonardo. Tym samym skończyło się 1:6. FC Midtjylland jest 34. w tabeli Ligi Konferencji, a Ajax jest drugi.