Ale zjazd! Strzelał po ponad 20 goli na sezon. Dziś znany napastnik spada coraz niżej

Ale zjazd! Strzelał po ponad 20 goli na sezon. Dziś znany napastnik spada coraz niżej
IMAGO / pressfocus
Kontuzje potrafią pokrzyżować sportowe kariery. Boleśnie przekonał się o tym Tammy Abraham, który po urazie więzadeł krzyżowych nie przypomina już zawodnika sprzed kontuzji.
Kariery wychowanków Chelsea nie zawsze rozwijały się w błyskawicznym tempie. Wielu piłkarzy spędzało długie lata na wypożyczeniach, walcząc o uznanie w oczach kolejnych trenerów. Niekiedy na regularne występy w barwach "The Blues" musieli czekać kilka sezonów. W tym gronie znalazł się Tammy Abraham.
Dalsza część tekstu pod wideo
Snajper rozwijał się w londyńskiej szkółce od najmłodszych lat. Po raz pierwszy został włączony do seniorskiej drużyny Chelsea w sezonie 2015/16. Guus Hiddink dał mu zagrać w dwóch meczach, stawiając na niego, gdy miał 19 lat.
W kolejnych latach Abraham był wypożyczany do Bristol City, Aston Villi oraz Swansea. Dwa pierwsze wymienione kluby występowały w Championship. Napastnik zachwycał w ich barwach strzelecką skutecznością. W każdym z zespołów zdobył po 26 bramek.
Dobra dyspozycja i awans z "The Villans" do Premier League podniósł akcje Anglika. W sezonie 2019/20 Frank Lampard włączył go na stałe do pierwszej drużyny Chelsea. Początkowo snajper był podstawowym zawodnikiem. Gdy przestał strzelać, zaczął coraz częściej siadać na ławce.
Abraham był pierwszym wyborem Lamparda również na starcie sezonu 2020/21. Pod koniec stycznia szkoleniowiec stracił jednak pracę. W klubie pojawił się stawiający znacznie rzadziej na piłkarza Thomas Tuchel. Co więcej, napastnik zaczął borykać się z problemami zdrowotnymi.
Anglik nie figurował w planach niemieckiego trenera i w sierpniu 2021 roku został sprzedany za 41 milionów euro do Romy. Pierwszy sezon we Włoszech był w jego wykonaniu wyśmienity - 27 bramek w 53 meczach.
W kolejnych rozgrywkach Abraham strzelał rzadziej. Jego prawdziwy koszmar zaczął się jednak dopiero w sezonie 2023/24. Piłkarz nabawił się kontuzji więzadeł krzyżowych i wypadł z gry na ponad dziesięć miesięcy. Po powrocie do zdrowia miał problem z dojściem do formy sprzed urazu.
W sierpniu 2024 roku działacze wypożyczyli napastnika do Milanu, gdzie ten rozczarował. Po pobycie w Mediolanie trafił do Besiktasu, w barwach którego wyraźnie odżył, zdobywając 13 bramek w 26 meczach.
Po pierwszej połowie zeszłego sezonu klub z Turcji aktywował klauzulę wykupu Anglika i dość niespodziewanie natychmiastowo zdecydował się go sprzedać. W styczniu 29-latek przeszedł do Aston Villi za 21 milionów euro, w barwach której do tej pory zawodzi. Od momentu transferu strzelił sześć goli w 23 spotkaniach. W tym sezonie musi walczyć o miejsce w pierwszym składzie, dostając same ochłapy minut.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 09:30
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również