Ależ zagrywka rywala Barcelony. "Klub woli zapłacić karę"
Getafe podejmuje Barcelonę w 32. kolejce ligi hiszpańskiej. Przed pierwszym gwizdkiem Moi Llorens z ESPN przekazał, na jaką zagrywkę zdecydowali się "Los Azulones", aby potencjalnie przeszkodzić rywalom.
Barcelona pozostaje liderem ligi hiszpańskiej. Przed sobotnim meczem dysponuje ośmioma punktami przewagi nad drugim w tabeli Realem Madryt.
Katalończycy teoretycznie mogą być faworytami starcia z Getafe. Nie mają jednak dobrych wspomnień z tym rywalem. Ostatni raz "Blaugrana" wygrała na Coliseum w 2019 roku.
Podopieczni Pepe Bordalasa znani są z dość defensywnego, ale skutecznego stylu gry. W tym sezonie ligowym strzelili 28 goli w 32 kolejkach, co nie przeszkadza im w zajmowaniu szóstej pozycji.
Raczej jasne, że Barcelona będzie częściej przy piłce w sobotnim meczu. Getafe postanowiło zatem utrudnić warunki poprzez niezbyt dobre przygotowanie murawy. Boisko ma nie spełniać warunków, co być może zakończy się karą dla klubu. Włodarze "Los Azulones" akceptują to, licząc, że stan nawierzchni pomoże gospodarzom uzyskać lepszy wynik.
- Trawa na Coliseum ma 30 milimetrów wysokości i przed meczem tylko raz zostanie podlana. Murawa będzie sucha i wysoka. Getafe woli zapłacić karę niż przyciąć boisko - opisał Moi Llorens.