Alonso zaskoczył po porażce w LM. Szok, jak podsumował mecz z City
Real Madryt zanotował kolejną wpadkę, tym razem przegrywając z Manchesterem City (1:2) w Lidze Mistrzów. Mimo bolesnej porażki Xabi Alonso nie krył entuzjazmu przebiegiem tego pojedynku.
Lepszego wejścia w spotkanie rozgrywane na Estadio Santiago Bernabeu piłkarze Realu Madryt nie mogli sobie wyobrazić. Wynik otworzył Rodrygo. Wraz z upływem czasu gra "Królewskich" zaczęła się jednak sypać, co momentalnie wykorzystali Nico O'Reilly oraz Erling Haaland.
Dla podopiecznych Xabiego Alonso była to już szósta wpadka na przestrzeni ostatnich ośmiu meczach. Mimo to trener przyznał na konferencji, że jego zespół zanotował zadowalający występ.
- Myślę, że nie mamy sobie nic do zarzucenia, zaczęliśmy dobrze, ale są momenty, gdy każdy cios boli bardziej. Objęli prowadzenie w dziesięć minut. Później zyskaliśmy kontrolę, ale brakowało nam finezji, nie mam nic do zarzucenia nikomu - powiedział Alonso po meczu.
Szkoleniowiec stołecznego zespołu podkreślił również, że duży wpływ na porażkę miały liczne urazy w zespole. Poza kadrą na to starcie znaleźli się m.in. Dani Carvajal, Eder Militao, Trent Alexander-Arnold czy Dean Huijsen. Na ławce rezerwowych zasiadł natomiast Kylian Mbappe.
- Kiedy jesteś w sytuacji z tak wieloma kontuzjami, czujesz się mniej solidny i dlatego zbyt szybko odwrócili losy meczu. To trudny przeciwnik. Straciliśmy bardzo mało bramek, ale to wystarczyło - dodał.
Real Madryt spróbuje wrócić na zwycięską ścieżkę już 14 grudnia. W wyjazdowym spotkaniu La Liga zmierzy się wówczas z Deportivo Alaves.