Anglicy w ekstazie po nagrodzie Kane'a. "Nie byłoby jej, gdyby się na to nie odważył"
Harry Kane został uznany najlepszym piłkarzem świata i zgarnął Złotą Piłkę. Angielskie media nie kryją euforii, komentując decyzję France Football.
W przeszłości napastnik był wyśmiewany za to, że nie potrafił poprowadzić Tottenhamu do żadnego trofeum. Anglicy nie mają wątpliwości, że snajper nie dostałby Złotej Piłki, gdyby nie wyjechał za granicę.
- To by było na tyle, jeśli chodzi o "gwiazdę jednego sezonu". Na tyle, jeśli chodzi o tych, którzy w niego wątpili. Tych, którzy uważali, że nigdy nie będzie gwiazdą, po tych wszystkich wypożyczeniach do Leyton Orient, Millwall, Norwich i Leicester. Co za zwycięzca! Co za zawodnik! Co za wzór do naśladowania! Dostał nagrodę w mieście, w którym nastrzelał najwięcej goli. Nigdy jednak nie byłby kandydatem do Złotej Piłki, gdyby nie odważył się odejść z Tottenhamu po 19 latach i przenieść się do Bayernu - ocenił The Telegraph.
- Patrząc wyłącznie przez pryzmat strzelecki, liczby Kane'a są niesamowite. Od sierpnia 2025 roku do teraz strzelił aż 89 goli dla klubu i reprezentacji. Jednak on stał się wirtuozem całej gry. Kreatywności, inteligencji i profesjonalizmu. Bayern dziś nie żałuje, że złamał swoje transferowe standardy, płacąc za niego 100 mln funtów trzy lata temu, co budziło wówczas pewne wątpliwości, jako że Harry miał wtedy już 30 lat. Jednak jego wpływ na klub zarówno na boisku, jak i poza nim, sprawia, że tamten wydatek jest dziś w pełni uzasadniony. Kane wchodzi teraz do ekskluzywnego grona, jest dziedzicem nagrody, która przez lata kręciła się wokół Ronaldo i Messiego - pisze The Guardian.
Zwrócono jednak uwagę na to, że Kane podczas swojej mowy podziękował także "Kogutom", których barwy reprezentował przez blisko dwie dekady. Napastnik dołączył do panteonu największych angielskich gwiazd.
- To była idealna mowa, która połączyła emocje, okazane zwłaszcza przy podziękowaniach dla żony i rodziców oraz lojalność, gdy dziękował Tottenhamowi za wiarę w niego i jego marzenia. To był moment, który udowodnił mu, że warto było poświęcić się grze w pełni i że wszystkie lata bycia wzorem dla młodych piłkarzy, również były tego warte. To był moment, który pokazał wszystkim, że futbol może dawać największe nagrody także dla takich jak on. Ludzi, którzy nie szukali poklasku, kontrowersji i nie nadużywali swojej popularności, ale poświęcili się karierze cichej wspaniałości - czytamy w Daily Mail.
- Harry Kane został pierwszym Anglikiem ze Złotą Piłką od 25 lat. W 2001 roku nagrodę zdobył Michael Owen. To także piąty raz w dziejach, kiedy Anglik ją zdobył. Pozostali to Stanley Matthews (1956), Bobby Charlton (1966) i Kevin Keegan (1978 oraz 1979). Został także pierwszym piłkarzem Bayernu Monachium ze Złotą Piłką od czasów Karla-Heinza Rummenigge w 1981 roku. By uczcić sukces Kane'a, łuk nad Wembley został podświetlony na złoto - napisali dziennikarze BBC.