Anna Lewandowska: Nigdy nie planowaliśmy przeprowadzki do USA

Anna Lewandowska: Nigdy nie planowaliśmy przeprowadzki do USA
IMAGO / pressfocus
Anna Lewandowska wróciła do tematu przeprowadzki z Barcelony do Chicago. Żona kapitana reprezentacji Polski nie ukrywa, że nie chciała wyjeżdżać do USA.
Lewandowski opuścił Barcelonę po czterech latach. Zdecydował się na wyjazd do Chicago, który był bardzo stresujący dla całej jego rodziny. Gdy klamka zapadła, Lewandowska podzieliła się swoimi wątpliwościami w mediach społecznościowych.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Cholernie się boję. Ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć od nowa, po prostu mnie przeraża - pisała po ogłoszeniu przeprowadzki męża do Chicago Fire.
Wpis Lewandowskiej wywołał lawinę komentarzy. Niektórzy uważali, że nie ma prawa do takich emocji czy stresu ze względu na... zarobki.
Lewandowska wróciła do tematu przeprowadzki w rozmowie z WP Sportowe Fakty. Podkreśla w nim, że rodzina w przyszłości wróci do Barcelony. Miała nadzieję, że w ogóle nie będzie musiała jej opuszczać.
- Do samego końca liczyłam, że zostaniemy w Barcelonie. Pojawiały się różne opcje. Początkowo kierunku Chicago nie brałam na poważnie, bo nigdy nie planowaliśmy przeprowadzki do USA. 6 listopada 2025 r. prowadziłam w Stanach "event". Chicago Fire zaprosiło mnie, żebym zobaczyła klub. Wspaniale ugościli mnie i mój zespół, przyszli na moje wydarzenie. Ludzie z klubu byli dla mnie bardzo uprzejmi, robili wszystko, bym czuła się w mieście jak najlepiej. Mówiłam Robertowi przez telefon: "Tak ciepło mnie przyjęli, a my i tak tu nie przyjedziemy". Było mi trochę głupio - powiedziała Lewandowska w rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty.
- Z biegiem czasu optyka się zmieniła. Chicago mocno dawało do zrozumienia, jak bardzo chce zakontraktować Roberta. Mąż przyjechał później do USA i podjął decyzję o przeprowadzce. Oczywiście wcześniej razem o tym rozmawialiśmy - dodała.
Rodzina Lewandowskich zaaklimatyzowała się w Chicago. To, że tam zamieszka, początkowo nie było wcale takie oczywiste.
- Nie jest tajemnicą, że nie chciałam się przeprowadzać. Szukałam nawet różnych rozwiązań - np. że będziemy jako rodzina latać do Roberta. Ale wiadomo, że na dłuższy okres by to nie zadziałało. Walczyłam ze sobą. Zakończyliśmy pewien etap ze względu na męża, który tego chciał, ale byłam w miejscu, którego nie chciałam opuszczać. I w którym czułam się szczęśliwa. Dużo mnie to kosztowało. Teraz jest nam w Chicago naprawdę dobrze. Natomiast sam początek był emocjonalnie trudny - opuszczasz swoje miasto i ruszasz na drugą stronę świata - wyjaśniła Lewandowska.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 10:00
Źródło: WP Sportowe Fakty

Dyskusja

Przeczytaj również