Arbeloa grzmi po wpadce Realu. Wskazał winnego straty punktów. "To już nie pierwszy raz"

Arbeloa grzmi po wpadce Realu. Wskazał winnego straty punktów. "To już nie pierwszy raz"
Alter Photos / pressfocus
Real Madryt nie zdołał utrzymać korzystnego wyniku do końca i tylko zremisował z Betisem 1:1 w La Liga. Po meczu wściekły na sędziego był Alvaro Arbeloa. Hiszpan twierdzi, że arbiter popełnił dwa błędy.
Piątkowy mecz Realu Madryt z Betisem w ramach rozgrywek La Liga przyniósł mnóstwo emocji. Już w 17. minucie prowadzenie "Królewskim" dał Vinicius Jr. W końcówce do remisu doprowadził Hector Bellerin.
Dalsza część tekstu pod wideo
W trakcie meczu rozgrywanego na obiekcie w Sewilli nie brakowało licznych kontrowersji. Jeszcze przed przerwą piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Ricardo Rodriguez. Arbiter tego spotkania Carlos Soto Grado nie dopatrzył się jednak rzutu karnego i postanowił puścić grę.
Bardzo gorąco zrobiło się też w końcówce starcia. Przy golu Bellerina faulowany mógł być Ferland Mendy. Sędzia znów jednak nie przerwał gry. Po meczu pretensji do rozjemcy nie krył Alvaro Arbeloa. Jak zasugerował trener giganta, arbiter przyczynił się do wpadki Realu.
- To był ewidentny rzut karny po zagraniu piłki ręką. Po faulu na Mendym przy ich golu sędzia również popełnił błąd. To już nie pierwszy raz, gdy takie rzeczy się zdarzają - grzmiał szkoleniowiec "Los Blancos".
Strata punktów w meczu z Betisem sprawia, że Real traci już osiem "oczek" do prowadzącej Barcelony. Różnica ta może się zwiększyć w sobotę, kiedy to podopieczni Hansiego Flicka zmierzą się z Getafe.
Wiele wskazuje zatem na to, że "Królewscy" skończą sezon bez ani jednego trofeum. Kilka dni temu odpadli bowiem z Ligi Mistrzów.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczDzisiaj · 07:34
Źródło: Real Madryt

Przeczytaj również