Arsenal naprawdę to zrobił, wygrał wszystko! Man City uratował awans

Arsenal naprawdę to zrobił, wygrał wszystko! Man City uratował awans
Screen/X
Piłkarze Arsenalu dopełnili formalności, pokonali Kajrat Ałmaty 3:2 i zakończyli fazę ligową Ligi Mistrzów z kompletem punktów! Do 1/8 finału awansował też Manchester City, który ograł Galatasaray 2:0.
Arsenal jako jedyny w tym sezonie miał szansę na zgarnięcie kompletu punktów w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Poprzednie siedem spotkań zakończyło się aż siedmioma zwycięstwami. Ósmy triumf wydawał się formalnością, wszak na Emirates Stadium przyjechał Kajrat Ałmaty.
Dalsza część tekstu pod wideo
Na pierwszą bramkę "Kanonierów" nie czekano długo. Już w 2. minucie prowadzenie podopiecznym Mikela Artety dał Viktor Gyokeres. Szwed otrzymał prostopadłą piłkę od Kaia Havertza i mocnym strzałem z okolic "szesnastki" dał swojemu zespołowi prowadzenie 1:0.
Radość po stronie Arsenalu nie utrzymywała się jednak długo. Chwilę później do remisu 1:1 doprowadził Jorginho. Brazylijski piłkarz wpisał się na listę strzelców po rzucie karnym, który sprokurował Riccardo Calafiori.
Zespół z Londynu momentalnie wrócił na właściwe tory i tuż po upływie pierwszego kwadransa ponownie przybliżył się do triumfu. Tym razem do siatki trafił Havertz, który wyrósł na bohatera gospodarzy.
Na kilka minut przed zejściem do szatni na przerwę reprezentant Niemiec znów odegrał główną rolę przy bramce dla "Kanonierów". W 38. minucie dograł do Gabriela Martinellego. Brazylijczyk strzelił na 3:1.
Po przerwie stroną dominującą niezmiennie był Arsenal. Na drodze Noniego Madueke i Martina Odegaarda stawał jednak Temirlan Anarbekov.
Mimo nieskuteczności w drugiej części meczu podopieczni Mikela Artety pokonali Kajrat Ałmaty 3:2. W samej końcówce gola kontaktowego strzelił Ricardinho. Arsenal przypieczętował zaś triumf w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Co więcej, zgarnął komplet ośmiu zwycięstw.
Dużo gorzej w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów poczynał sobie Manchester City. W ubiegłym tygodniu poniósł szokującą porażkę z Bodo/Glimt 1:3.
Jeśli zespół Pepa Guardioli nie chciał być zamieszany w grę w fazie play-off, musiał sięgnąć po komplet punktów z Galatasaray. Lepszego początku "Obywatele" nie mogli sobie jednak wymarzyć. Już w 11. minucie pierwszą od 7 stycznia bramkę zdobył Erling Haaland.
Manchester City nie zwolnił tempa i momentalnie poszedł za ciosem. W 29. minucie na 2:0 podwyższył Rayan Cherki. Drugą w tym pojedynku asystę zaliczył z kolei Jeremy Doku, który grał jak z nut.
W drugiej połowie nie padła już ani jedna bramka. Manchester City pokonał sięgnął po zwycięstwo 2:0 i awansował do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Piotr - Sidorowicz
Piotr SidorowiczWczoraj · 22:57
Źródło: własne

Przeczytaj również