Arteta krytykuje sędziego finału LM. "Były dwa rzuty karne"
W pomeczowym wywiadzie Mikel Arteta został zapytany między innymi o to, czego jego drużynie zabrakło do zwycięstwa. Szkoleniowiec wskazał między innymi na... złe interpretacje sędziego.
Arsenal nadal czeka na triumf w Lidze Mistrzów. W sobotę "Kanonierzy" przegrali z PSG po serii rzutów karnych. Szczegóły opisaliśmy TUTAJ.
Podstawowy czas gry przyniósł remis 1:1. Dla Londyńczyków trafił Kai Havertz, dla Paryżan Ousmane Dembele. Reprezentant Francji wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu na Chwiczy Kwaracchelii.
Mikel Arteta uważa jednak, że jego drużynie też należała się "jedenastka". Trener Arsenalu odniósł się do sytuacji z Nonim Maudeke. W drugiej połowie skrzydłowy starł się z Nunem Mendesem, ale Daniel Siebert na wapno nie wskazał.
- Margines błędu jest minimalny. Moim zdaniem były dwa rzuty karne, ale decyzje sędziego odmienne. W serii "jedenastek" wszystko musi pójść po twojej myśli - stwierdził.
- Byliśmy blisko przeciwko najlepszej drużynie na świecie, trudno kontrolować mecze przeciwko takiemu rywalowi. Podziękowałem wszystkim piłkarzom. Nie tylko za to, co osiągnęliśmy, ale też za to, co przeżyliśmy. Musimy być dumni z tego sezonu - dodał, cytowany przez Canal+Sport.
Oglądaj program specjalny po finale Ligi Mistrzów na kanale Meczyki:
