Arteta przemówił po ciosie od City. "Sezon zaczyna się od nowa"
Mistrzostwo Anglii wymyka się Arsenalowi z rąk. Mikel Arteta wierzy, że nie wszystko jeszcze jest stracone.
Arsenal czeka na tytuł od 2024 roku. Wydawało się, że zdobędzie go w tym sezonie. Przez większość rozgrywek prowadził w tabeli.
Kluczowa dla losów sezonu może okazać się niedzielna porażka Arsenalu z Manchesterem City. Jeśli drużyna Pepa Guardioli wygra w środę zaległe spotkanie z Burnley, to obejmie prowadzenie w lidze. Mimo wszystko Arteta wierzy, że jego drużyna zdobędzie mistrzostwo.
- Sezon zaczyna się od nowa. Manchester City ma mecz zaległy, my mamy trzy punkty przewagi, do końca zostało pięć kolejek... Walka trwa dalej - komentował Arteta.
- Nadal wszystko jest do wygrania. Wiemy, jak bardzo tego chcemy. Nie zamierzamy się zatrzymywać. Jeśli ktoś potrzebował dodatkowej motywacji, to teraz mamy jej więcej. Piłkarze mówili o tym w szatni po meczu - dodał trener Arsenalu.
Obaj kandydaci do mistrzostwa są uwikłani w inne rozgrywki. Manchester City w weekend zagra w półfinale Pucharu Anglii z Southampton. Z kolei Arsenal ma przed sobą półfinały Ligi Mistrzów z Atletico Madryt.
Manchester City w lidze poza Burnley zagra też z Evertonem, Brentford, Bournemouth, Crystal Palace i Aston Villą. Arsenal czekają spotkania z Newcastle, Fulham, West Hamem, Burnley i Crystal Palace.