Arteta zaapelował do kibiców Arsenalu. "Proszę"

Arteta zaapelował do kibiców Arsenalu. "Proszę"
News Images / pressfocus
Mikel Arteta uważa, że Arsenal nie jest właściwie oceniany przez swoich kibiców. Hiszpan zaapelował do nich po awansie do półfinału Ligi Mistrzów.
Arsenal przed własną publicznością obronił skromną zaliczkę z wyjazdowego meczu ze Sportingiem. Awans do kolejnej rundy dały mu zwycięstwo 1:0 i remis 0:0.
Dalsza część tekstu pod wideo
"Kanonierzy" pierwszy raz w swojej historii dwa razy z rzędu awansowali do półfinału Ligi Mistrzów. Zagrają w nim z Atletico Madryt. Marzą o tym, żeby drugi raz zagrać w finale. Poprzednio awansowali do niego w 2006 roku. Przegrali wtedy z Barceloną.
Choć Arsenal może zakończyć sezon z dwoma trofeami, to ostatnio o jego grze nie mówi się najlepiej. Arteta nawiązał do tych głosów po meczu ze Sportingiem.
- Chciałbym, żebyśmy w tym sezonie też kręcili film dokumentalny o Arsenalu. Gdyby nagrać wszystko, co mówiono o nas w ciągu ostatnich 48 godzin, to oglądając to w lipcu, można by się zastanawiać, gdzie właściwie jesteśmy. Myślę, że na podstawie tej krytyki powiedzielibyśmy, że w dolnej trójce tabeli... Proszę, cieszmy się tym, gdzie się znaleźliśmy. Jeśli ktoś nie chce tego robić - trudno. My bardzo się cieszymy i czuję ogromną wdzięczność za to, co robią piłkarze i kibice - mówił Arteta.
Hiszpan po meczu ze Sportingiem w specjalny sposób uhonorował Declana Rice'a. Pomocnik Arsenalu we wtorek nie wziął udziału w treningu.
- Był wyczerpany. Nie było szans, żeby zagrał ze Sportingiem, nie czuł się dobrze, a mimo tego rozegrał 94 minuty na dobrym poziomie. Każdy zawodnik daje z siebie wszystko, aby pomóc drużynie i dać z siebie maksimum - bardzo to w zespole cenię - podsumował Arteta.
Przed jego drużyną kluczowy mecz w sezonie - w niedzielę Arsenal zagra na wyjeździe z drugim w tabeli Manchesterem City. Różnica w tabeli wynosi sześć punktów, ale drużyna Pepa Guardioli do tej pory rozegrała o jeden mecz mniej.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz Wlaźlak16 Apr · 09:39
Źródło: ESPN

Dyskusja

Przeczytaj również